Tag Archive for Wiec

Re: To rodzaj zakamuflowanej lapowki.

> Zaplacisz, to ci powiemy, na czym cie urabiemy.

W wypadku kolegi mozna powiedziec, ze sam sobie jest winien. Instruktor pytal czy robimy nauke jazdy czy zdania egzaminu, a jak sie uda, to i nauke jazdy. Kolega zawsze mial problem z cofaniem przyczepa, wiec z rozmyslem poswiecil wiecej czasu na manewry. I to byl blad. Przy manewrach bowiem moze powtarzac manewr. A „nie zauwazenie” znaku czy linii dyskwalifikuje na miejscu i od razu.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Masz racje, ale potem trzeba malowac.

Nikoniecznie. Moze to kwestia lakieru? O ile pamietam to byl metalik w technologii nano (jesli to ma cos do rzeczy?)

Mialem u siebie takie przebarwienia i nie od denaturatu a od jakiegos plynu do spryskiwaczy ktory chyba denaturatem zalatywal. Bylo to ponad 2 lata temu wiec juz nie pamietam co za plyn byl.

Latem pod slonce bylo widac przebarwienia troche jak tecza na granatowym metaliku.

Probowalem wszystkiego, zostawiajac pasty polerujace (scierne) na koniec. Po wielu probach z wieloma specyfikami uzylem acetonu, i choc bylo duzo pracy zacieki zeszly zupelnie a lakier nic nie stracil.



To jest moja opinia tylko i wyłącznie w chwili pisania tego postu. Może się zmienić w każdym momencie, więc nie biorę za nią żadnej odpowiedzialności.

Re: Jakie ograniczenie prędkości (2.0). Epilog

edek40 napisał:

> Pacz pan. Ale winni temu sa oczywiscie polscy kierowcy.

Identyczne znaki stosuje sie w calej Europie.

> > No wiec? Jakim cudem ograniczenie ilosci znakow mialoby wplynac na to, ze

> „tepa

> > ki”, ktore teraz nie rozumieja znakow zaczna je rozumiec?

>

> Jak pokazesz w ksiazce, to prawidlowo opisza. A ze w gaszczu je olewaja…

„W ksiazce” juz jest. tepaki ciagle nie rozumieja.

Jakim cudem ograniczenie ilosci znakow mialoby wplynac na to, ze „tepaki”, ktore teraz nie rozumieja znakow zaczna je rozumiec?

> Chcesz powiedziec, za placimy wyraznie mniej niz inne nacje? Podaj liczby.

Chcesz powiedziec, ze placimy wiecej niz inne duzo bogatsze nacje, ktorym ciagle brakuje pieniedzy na rozbudowe a nawet remonty drog? Podaj liczby.



Klemens1: „pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę.”

Proponuję ustalić: – pomiar = to co zmierzył fotoradar

– wynik = pomiar po odjęciu ew. błędu pomiaru

Dosc krotko.

Ad pkt.1 („oszczedzanie paliwa”)

To jest piramidalna brednia. Wlasnie tuz za innym pojazdem wystepuja najwieksze turbulencje

wynikajace z oplywu profilu. To jedno, a coz tto za oszczednosc, gdy IDIOTA

wjedzie komus w kufer, poniewaz z definicji nie jest w stanie, jadac w takiej odleglosci,

nawet zareagowac (czas reakcji).

Tak wiec jadac tuz za poprzednikiem z takim uzasadnieniem robimy z siebie aerodynamicznego i realnego IDIOTE.

ad pkt. 2

To tez jest absolutna brednia, ktora doprowadza do wypadkow-najechan.

Uzasadnienie jest niepotrzebne.

PS

Jest zadziwiajace i zatrwazajace, ile jeszcze takich i podobnych bredni funkcjonuje

wsrod wielu osob. Czasem po prostu rece opadaja, gdy sie o czyms takim slyszy.

Re: Pytania o ubezpieczenie OC bez AC

misiaczek1281 napisał:

> równoprawnym tak…ale w dowodzie na pierwszej stronie jest wpisany właścici

> el a na kolejnych stronach pisze : „współwłaściciel – imię nazwisko

To tylko taka nazwa rubryk, formalnie nic nie roznicuje, wiec WREDNY ma racje.

Sam zreszta piszesz, ze wpisani sa „rownoprawni” wiec o co ci wlasciwie chodzi ?

No chyba ze musisz …….jak przekupka na targu 🙁

* Judym spuścił manto Dyziowi w karecie, bo mu się spocił

Re: Taka mała historyjka

> Ale zdajesz sobie sprawe, ze proponujesz podwojenie pewnego rodzaju zna

> ku, tworzenie abstrakcyjnych odcinkow drog, gdzie na takim samym rodzaju drogi

> maja obowiazywac zupelnie rone ograniczenia predkosci, do tego w groteskowo kro

> tkim odstepie?

I myslisz, ze mnie to moze zdziwic? Szczegolnie po wspomnianej Trasie Torunskiej, gdzie pewnie z gora 10 lat w jedna strone bezpiecznie bylo 80 km/h, a w druga niebezpiecznie, wiec postrawili 60 km/h i nieomal stracjonarny patrol z suszarka. Oczywiscie do czasu likwidacji tej szescdziesiatki. Wtedy za jednym zamachem poprawiono bezpieczenstwo nic nie robiac oraz zaniechano, wobec poprawienia bezpieczenstwa, nawet egzekwowania 80 km/h.

> I to ma byc wklad w walke z nadmiarem bodzcow obciazajacych kierowcow?

Antybiotyki nie sa dobre w nadmiarze. Ale jak ostatnio dopadlo mnie zapalenie pluc, po raz pierwszy od ponad 20 lat, zgodzilem sie na ich zastosowanie. Pomoglo znakomicie, choc bralem je przez 2 tygodnie! Dodam niesmialo, ze lekarzy unikam jak zarazy, wiec zglosilem sie w stanie, ktory wprawil w oslupienie medyka, ktory zaraz chcial wzywac pogotowie i zamykac do szpitala. MOja corka, ktorej rowniez oszczedzamy tych specyfikow, w zeszlym roku polegla tak, ze podalismy. Po poludniu wygladala juz na zdrowa. Tak znakomicie dzialaja leki, ktore w nadmiarze maja calkowicie odmienne dzialanie. Nie raz pisali to w prasie.

> Obawiam sie, ze jako znakolog zostalbys po tygodniu zlinczowany.

A ja nie. W ciagu tygodnia bowiem nie dalbym rady usunac nawet cwierci polowy tego badziewia, ktore zdobi nasze drogi. A zanim postawilbym nowe znaki, najpierw zweryfikowalbym stare.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: jureek, ochlodz sie nieco

Nie maja problemow, bo sie domyslaja o co moglo chodzic i maja mozgi maglowane takimi „interpretacjami” jak tych mgr.inz, wiec lykaja juz kazda bzdure i uwazaja, ze wszystko jest ok i „logiczne”. Nie sadzilem jednak, ze i ciebie ta zaraza dorwala…

Re: Jednego nie bierzesz pod uwagę.

qqbek napisał:

> Obecnie nawet małe miejskie auta są na „dużych kółkach”.

> Koła 15” które mam w swoim starym BMW (Opel zresztą też na 15”) teraz są norm

> ą w Fieście czy (aż mnie obrzydzenie bierze) Polo.

>

> Żeby było śmieszniej Ford Mondeo, tak jedynka jak i „uśmiechnięta” dwójka też n

> a „piętnastkach” jeździł… więc nie wiem z jakiego szrotu musiały być te opony

> do Matiza, bo opony w rozmiarze referencyjnym (195/55R15) do Mondeo II kosztuj

> ą poniżej 300 złotych sztuka… a to znaczy, że do Matiza opony tej samej marki

> musiały kosztować poniżej 100 złotych (co jest wierutną bzdurą:).

>

> Tak więc albo się coś Tobie, kochaniutka, popierniczyło, albo mi (zwłaszcza, że

> dopuszczalnym zamiennikiem w Mondeo II była 185/65R14… a tą można dostać za

> sporo poniżej 200 złotych (tak więc opona do Matiza musiałaby kosztować sporo p

> oniżej 70 złotych).

>

> Wiesz co?

> BREDZISZ jak potłuczony ZOMO-wiec 🙂

Nie znasz się na motoryzacji …

W moim starym Polo III miałem opony 13” a w nowszym mam 14” a nie jak twierdzisz

15 ”….wiesz ile zapłaciłem dwa lata temu za nowe opony Dębica do Polo? 360 zł…90 zł za sztukę…a ile kosztują opony do większego Mondeo? 200 zł sztuka? Czyli 800 zł !!! 440 zł więcej !

Nie wspomnę o terenówkach i SUV-ach…tam koszty są jeszcze większe bo opony do terenówki to chyba 18” i są grubsze…Do tego terenówka potrafi spalić 15 litrów a Polo 6 litrów miśku 😉



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Jednego nie bierzesz pod uwagę.

Obecnie nawet małe miejskie auta są na „dużych kółkach”.

Koła 15” które mam w swoim starym BMW (Opel zresztą też na 15”) teraz są normą w Fieście czy (aż mnie obrzydzenie bierze) Polo.

Żeby było śmieszniej Ford Mondeo, tak jedynka jak i „uśmiechnięta” dwójka też na „piętnastkach” jeździł… więc nie wiem z jakiego szrotu musiały być te opony do Matiza, bo opony w rozmiarze referencyjnym (195/55R15) do Mondeo II kosztują poniżej 300 złotych sztuka… a to znaczy, że do Matiza opony tej samej marki musiały kosztować poniżej 100 złotych (co jest wierutną bzdurą:).

Tak więc albo się coś Tobie, kochaniutka, popierniczyło, albo mi (zwłaszcza, że dopuszczalnym zamiennikiem w Mondeo II była 185/65R14… a tą można dostać za sporo poniżej 200 złotych (tak więc opona do Matiza musiałaby kosztować sporo poniżej 70 złotych).

Wiesz co?

BREDZISZ jak potłuczony ZOMO-wiec 🙂



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Problem z pedalem w Polo 9N

wsk175 napisał:

> Czy może …………..

Mam staly adres IP, tak wiec jezeli kudlaty onanista od Polo (i dupiasty brandzlownik od foliowego tuningu – choc akurat w to watpie) rzeczywiscie sa prowokatorami na etacie Gazety, to i tak wiedza z kim maja do czynienia i sobie odpuscili komentowanie.

Z drugiej strony pod swoim rzeczywistym nickiem jeszcze nic w tym watku nie napisalem, przedstawiam jedynie poglady i problemy z autem, geja-onanisty, wlasciciela Polo 9N, 1,2 6v. Problemy znacznie mniej wydumane niz oklejanie folia Matiza, czy oszczedzenie 30 tysiecy na randki z chlopakami, poprzez kupno Polo w komisie a nie w salonie (problemy poruszone do tej pory to: czyszczenie tapicerki, konserwacja elementow gumowych przed zima). Tak wiec to szybciej oni, a nie ja, lamia netykiete.

Re: Renault scenic wpadł pedał sprzęgła i nie odp

2ania-774 napisała:

> Pod autem znalazłam plamę płynu hamulcowego.

Na Auto-Moto dostalas juz odpowiedz. Sprawa jest jednoznaczna – w ukladzie pompa sprzegla-przewod hydrauliczny-wysprzeglik (silownik sprzegla) jest nieszczelnosc. Ktory z elementow jest nieszczelny, zobaczysz w warsztacie. W warsztacie zostanie rowniez stwierdzone, czemu nie zapala.

Wiec samochod na lawete i do warsztatu.

O jezdzie bez sprzegla nie mysl, jesli nie masz doswiadczenia z niesynchronizowana skrzynia biegow. Nawet, jesli zapalisz od rozrusznika (co bedziesz musiec robic po kazdym zatrzymaniu), to mozesz przez nieumiejetna zmiane biegow popsuc skrzynie biegow.

BTW reguly pisowni wymagaja po kazdym znaku przestankowym (przecinek, kropka itp.) uzycia spacji (ten szeroki klawisz bez opisu na dole klawiatury). Bez tych spacji tekst robi sie nieczytelny.



MfG

C.

It’s a pleasure that is bound to satisfy, so why don’t you try?

Re: Rece dalej opadaja

aprova napisał(a):

> Cranmer nadal mnie nie przekonałeś.

> Chcesz abym podał Ci parametr, proszę bardzo nazywa się alternator i jego moc.

> Montowany w samochodach ma różne moce.

Roznica w mocy znamionowej alternatorow jest zwiazana z roznym poborem pradu przez rozne pojazdy podczas jazdy i nie tylko. A wiec

a) z pokryciem bilansu mocy podczas jazdy

i

b) z iloscia energii pobieranej przy niepracujacym silniku, a wiec i z predkoscia odnawiania zapasu energii w akumulatorze.

> W małych pojemnościach (samochodach) mniejszy, a w większych (ciężarowych) więk

> szy.

Na Jowisza, naprawde?

> Dlatego, że w mniejszych jest mniejszy akumulator, a w większym większy (zazwyc

> zaj dwa)

> Oczywiście, że mały alternator jest w stanie naładować akumulator od ciężarówki

> , ale potrzebuje na to więcej czasu.

A jak sie to ma do wczesniejszej tezy o niedoladowaniu?

> Duży alternator skróci żywotność akumulatora przeładowując go (bardzo szybko go

> naładuje dużym prądem)

Bzdura. Prad ladowania nie zalezy praktycznie od mocy alternatora, lecz od stopnia rozladowania akumulatora. Dla stanow naladowania srednich i wyzszych prad z wstawionego do Matiza alternatora ciezarowki (zakladamy, ze jest na 12 V) nie bedzie sie roznil od pradu z fabrycznego alternatora. Podczas jazdy samochodu parametr alternatora pod nazwa „moc” nie ma zadnego wplywu na ladowanie akumulatora.

Jedyny stan, kiedy moc ladowania zbliza sie do mocy znamionowej alternatora (oczywiscie minus aktualny pobor mocy przez reszte samochodu) to silnie rozladowany akumulator. Wtedy nastepuje ladowanie pradem o rzad wielkosci wiekszym, niz wczesniej podawany prad dziesieciogodzinny.

Kurde, czemu niektorzy ze scyzorykiem w garsci pchaja sie na strzelanine, a inni bez cienia wyksztalcenia w temacie dyskutuja z fachowcem?



MfG

C.

Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.

Re: pieszy i przejście

oixio napisał:

> Jeśli zauważyłeś to co napisałeś to masz obowiązek zaprzestania takiego działan

> ia, które zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego – art.3 PoRD./…/

…I to jest właściwe podsumowanie całej tej debilnej dyskusji. Dalej nie ma o czym gadać.;)



„Jeśli wiec pisze że raport KE mówi że jestesmy njagorszymi kierowcami w Europie(poza slamsem europejskim ) to mam na to dowód.”

(habudzik/Poll, 31.10.07, 11:36)

No jasne, juz sie kajam…

Tuz po rewolucji francuskiej wystarczyl swistek papieru, aby mozna bylo komukolwiek uciac leb

przy pomocy znanego z niezawodnosci narzedzia ( jedyny udany francuski wynalazek).

A rewolucja ta uwazana jest za poczatek demokracji w Europie.

No wiec kajam sie jeszcze raz, abym nie byl posadzony o atak na demokracje.

Re: Jedziesz powoli "nie zasluzysz" na nekrolog

> Ale to głupi krakowianie, którzy autostradę mają ponad 25 lat. Zapewne na Mazow

> szu szybcy, ale bezpieczni potrafią współpracować między sobą i nie dochodzi ta

> m do zdarzeń drogowych,

Na miejscu policji sprawdzilbym natezenie ruchu. Bylo niewielkie. Dzieki temu latwo bylo „wyluskiwac” piratow. W gestym nie, bo by sie zaslaniali. A moze nawet zwolnili. Kto to wie. Cala praca policji w gestym ruchu poszlaby na marne. A tak mieli sporo „klientow” i zadnych niebezpiecznych oberkow na drodze.

Przypominam, ze mierzyli laserem, a droga tu dluuuga i prosta. Jedyna wiec niespodzianka dla kierujacych byl ukryty pod wiadukem ofiarny patrol.

Ale rozumiem, ze pokusa przywalenia za 50+ km/h jest tak wielka, ze mozna spokojnie zostawic inna droge, gdzie jednakze spodziewane lowy moglyby byc rzadsze i mniejsze.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: stłuczka na skrzyzowaniu – kto ma racje?

Czegos tu nie rozumiem. Policjant probowal wreczyc mandat burakowi a nie Tobie, wiec dlaczego Ty mialabys sie z nim sadzic? To policja bedzie strona a nie Ty. Ty bedziesz z pewnoscia swiadkiem, ale nic ponadto. Policja ustalila winnego.

Re: Co może infrastruktura?

> Oczywiście znajdą się krytycy „fascynacji infrastrukturą”.Przecież to nie droga

> zabija a głupota kierowców i prędkość itp. bełkot.

Alez to oficjalna linia naczelnych wladz partyjnych i panstwowych. Przeciez tylu znakomitych ludzi nie moze sie az tak mylic. Dlatego stawiaja tyle fotoradarow. I wysepek.

> Zgoda,za ileś tam procent wypadków winna jest nieostrożność czy głupota kierowc

> ów (prędkość,brawura brak zdrowego rozsądku itd.) ale odpowiednia infrastruktur

> a mogła by ograniczyć ich ilość a na pewno znacznie zmniejszyć ich skutki.

No ale drogi mamy jakie mamy. Wystarczy sie do nich dostosowac i beda rodzic sie nowi ludzie. Na nowe nie ma co liczyc, bo cala kasa poszla na fotoradary.

> Ciągłe powtarzanie tych „prawd oczywistych” sprawia wrażenie wprost niewyobraża

> lnej dbałości naszego państwo o swoich obywateli.

Nawet na tym forum „prawdy oczywiste” znajduja posluch. Nawet jesli ktos tam zauwaza, ze z drogami nie zawsze jest OK, zaraz twierdzi, ze tu i tu jest OK, wiec nie ma co narzekac, a kierowcy i tak sa winni.

Przypominam moj watek o „piratach” i zdjeciach opatrujacych wynurzenia na ich temat. Pismakom rowniez jakby bardziej po drodze robic za klake wladzom niz w krotkich zolnierskich slowach napisac troszke rzetelniej.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.