Tag Archive for Stoi

Re: Potracenie pieszej w Gdansku

edek40 napisał:

> to sformulowanie jest tak wyswiechtane, ze oznacza tak dobre

> i prawidlowe oznakowanie, jak i generator wypadkow.

Jeżeli dobrze zrozumiałem o jakie przejście chodzi, to spieszę donieść, że „dobre i widoczne” oznakowanie pojawiło się tam po kilku wypadkach śmiertelnych. Po „poprawie” oznakowania też już zdarzyło się kilka wypadków. Ale urzędnicy na szczęście nie mogą już sobie nic zarzucić :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

Przyjmijmy do wiadomości, że jeżeli oznakowanie jest zrozumiałe dla zdecydowanej mniejszości kierowców, to należy wymienić miażdżącą większość. Bo to niedouczone polackie debile. Ok. Poproszę zatem o plan, jak tej wymiany dokonać i wyjaśnienie, że łatwiej wymienić społeczeństwo niż oznakować tak, żeby niedouczone polackie debile zrozumiały.

To zdjęcie już kiedyś wrzucałem:

http://img846.imageshack.us/img846/1828/imag0158qc.jpg

Słabo widać więc wyjaśnię. Najpierw jest tablica świetlna z wyświetlonym ograniczeniem do 30 km/h, a parę metrów potem po obydwu stronach jezdni zasadzone sa blaszki z ograniczeniem do 50 km/h.

Hanni, uprzejmie proszę o analizę oznakowania i odpowiednie paragrafy w celu przedłożenia ich sądowi jak już nie przyjmie się mandatu za jazdę szybciej niż 30 km/h. Tam dość często łapią, o czym donosiła prasa plując się jakie te polaczki to piraty i zabójcy mateczek z dziateczkami.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Jak jechać, żeby nie zapłacić

Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jestem ekspertem od znakologii i przepisologii. Musze więc zadać pytanie „jak jechać?”. W czasie trwającego już chyba ponad pół roku remontu bariery energochłonnej na odcinku ok. 200 m 😛

Na poniższym zdjęciu oznakowanie sprzed rozpoczęcia remontu:

http://img707.imageshack.us/img707/8554/lazienkowska.jpg

Tu schemat oznakowanie funkcjonującego w czasie remontu:

http://img829.imageshack.us/img829/6052/lazienkowskaremont.jpg

Ograniczenie zmieniło się z 80 na 60 za cześć i chwała znakologowi, bo przecież skoro prowadzone sa prace drogowe, to „powinna” być 40-tka. Ale poniżej zaczynają się schody. Na zdjęciu sprzed remontu widać, że warszawiakom i przyjezdnym, mimo szalonej prędkości, udawało się zachować życie bez znaku C-11. Jak zaczął się remont już nie. Znaki pojawić się musiały. Na składzie nie było akurat C-11, a do tego był też tylko C-9. C-10 z blachy nie było. Ale od czegoż przesławna polska prowizorka! Znalazła się tablica z mrugającym C-10 i po sprawie.

Po sprawie jest tylko po zmroku. Bo w dzień świetlna tablica C-10 nie świeci. Bo wicie, rozumicie, kryzys jest!

Czy ja dobrze rozumiem, że w dzień nie wolno mijać takiego zestawu znaków prawa stroną pojazdu…?



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Warszawa. Ostrobramska/Fieldorfa

Skrzyżowanie to jest tak ekstremalnie niebezpieczne, że już niebawem pojawi się na nim skrzynka do poboru reketu. Jako stały użytkownik tego skrzyżowania muszę przyznać, że kolizje się tam zdarzają. Wszystkie jakie widziałem były z powodu „nadmiernej” i nieustąpienia pierwszeństwa przez skręcających w lewo. (Wyjazd z kilkudziesięciotysięcznej „sypialni” nie ma fazy do skrętu – tę fazę i to dwupasmową ma wjazd do tej „sypialni” dla jadących od strony… Lublina. Oraz Terespola. Bo wszyscy przyjezdni, jak tylko mina pierwsza zabudowę, ciupasem gnają na Gocław 😛 ).

No nic. Skrzynka będzie, kolizje przy skręcie w lewo też będą. Z mniejszą prędkością. Z odpowiednią dla trzypasmówki oddalonej od zabudowy 50-tką 😛

Ale nie o tym piszę! Otóż dziś rano zdarzyła się na tym nadzwyczajnie niebezpiecznym skrzyżowaniu awaria świateł. Awaria na tyle poważna, że likwidowały ją ekipy z dwóch samochodów i koparka, która jak dotarłem do skrzyżowania, już wykopała spory dół. W tym czasie na skrzyżowaniu był totalny chaos. WYDAWAŁOBY SIĘ, że jak na tak niebezpiecznym skrzyżowaniu „skończą się” światła, to natychmiast powinna pojawić się tam policja. Nie pojawiła się. Ale nowy fotoradar strzegący bezpieczeństwa będzie. Bo to tak strasznie niebezpieczne skrzyżowanie!

PS Z tego co zrozumiałem, fotoradar będzie strzegł bezpieczeństwa tych, którzy jada trzypasmówką z ograniczeniem do 50 km/h i maja fazę do skrętu w lewo, a nie będzie strzegł tych, którzy bez oddzielnej fazy do skrętu w lewo co jakiś czas „podkładają się” jadącym prosto droga poprzeczną do ww. trzypasmówki. Jeżeli tak rzeczywiście będzie (opieram się na prasowym doniesieniu), to bezpieczeństwo radykalnie wzrośnie! BUDŻETU…



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Ja znam miasto

mariner4 napisał:

> Macie w Polsce fatalną opinię. I to jest prawda.

Prawdą jest, że mamy złą opinię, ale nieprawdą (czyli tischnerowską GÓWNO prawdą) jest, że zasłużoną.

Miłego popołudnia życzy Radio Erewań 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Warszawa ma pewien problem

mariner4 napisał:

> W Warszawie jeździ się brutalnie, po chamsku

Jako warszawiak z urodzenia i zamieszkania, spieszę donieść, że nie brutalnie i po chamsku, a po prostu zdecydowanie. Brutalność i chamstwo zaczęło ustępować miejsca zdecydowanej, ale coraz bardziej kulturalnej jeździe jakieś 15 lat temu. Teraz, z wyjątkiem masakrycznych korków, nie różnimy się zbytnio od średniej europejskiej. Np. tam, gdzie przejście dla pieszych ma coś wspólnego z europejskimi standardami bezpieczeństwa, warszawscy kierowcy puszczają pieszych. Czasem tak ochoczo, że tworzy się z tego wielokilometrowy korek – np. w osi Al. Solidarności w stronę Wisły

> i niebezpiecznie.

Statystyki temu przeczą…

> Ja u siebie zawsze staram się ułatwić sprawy kierowcom, jak widzę obcą

> rejestrację. W Warszawie ludzie zaraz na mnie trąbią, wygrażają i ubliżają.

A wiesz, że od 5 lat jeżdżę z niewarszawską rejestracją…?

I wiesz…? Nie mam ŻADNYCH problemów. Więcej – w Warszawie zamęt i chamstwo, to ostatnimi czasy niestety raczej „działka” przyjezdnych, którzy dzięki odpowiedniej propagandzie (takiej jak Twoja!) uznali, że tylko w ten sposób przeżyją podróż życia do paszczy warszawskiego smoka 😀

> Dlatego uważam, ze w Warszawie te wszystkie kaskady

> są potrzebne. Trzeba to chamstwo ukrócić.

A raczej, jeżeli przyjmiemy za prawdziwa tezę o chamstwie, sprawić, żeby rzeczone chamstwo odbywało się z nieco mniejszą prędkością 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: gdyby był kompleksowy nadzór i obserwacja…

Nie jestem pewien czy tak otwarte propagowanie totalitaryzmu nie jest niezgodne z prawem :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

AVEO skrzynia biegów

W Aveo hatchback 1150cm3 2006r. skrzynia manualna. Zauważyłem po chwilowym postoju na parkingach pod skrzynia biegów plamki oleju. Pojechałem do mechanika. Na podnośniku widać w skrzyni nieco powyżej najniższego punktu okrągły otworek (nie gwintowany). I z niego wycieka olej. Pytanie: co tam mogło być i co zostało zgubione? zaślepka? Jakiś wodzik? Czujnik?

I drugie Pytanie: Przy jeździe na wprost wszystko jest w porzo. Natomiast przy jeździe na biegu wstecznym słychać rzężenie. Łożysko? czy coś innego? Czy lepiej wymienić całą skrzynie biegów?

W tej chwili samochód stoi u mechanika i zastanawiamy się co robić? Jaki jest koszt wym. skrzyni a jaki koszt jej naprawy?

Re: Chodniki z dopuszczeniem ruchu rowerów ?

Tabliczka pod znakiem dopuszcza ruch rowerów jednośladowych.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Dlatego moja sasiadka nie lata.

😀

A próbowałeś wypchnąć ją z okna? Na pewno by choć trochę przeleciała…



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Policja?

nazimno napisał:

> A gdzie jest napisane, ze policja wypowiada prawdy absolutne?

Na bloczku mandatowym. Czasem na wniosku „przyklepywanym” przez sady z automatu.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

PS

Zawsze zadziwia mnie myślenie magiczne u naszych znakologuf…

Ci geniusze uznali, że jak ktoś grzeje 150 km/h, czyli znacznie przekracza przepisy, to z powodu jakichś kresek potulnie powstrzyma się od wyprzedzania na szerokiej prostej drodze 😛



Pomijam już to, że REALNIE jazda z prędkością rzędu 150 km/h jest możliwa i sensowna tylko wtedy, gdy jest mały ruch, a więc mało się wyprzedza.

Jak zawsze wylano dziecko z kąpielą dokopując NORMALNYM ludziom, żeby NIE powstrzymać marginesu od popełniania wykroczeń/przestępstw. Ale tępawa GAWIEDŹ się cieszy… 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Udało się oszacować liczbę miszczów na polski

agios_pneumatos napisał:

> 1800 miszczów miesięcznie przy natężeniu 8000 pojazdów na dobę daje jakieś

> 0,75 %. Zaokrąglijmy to do 1%.

A dlaczego nie zaokrąglić do 10%? Mniejsze KŁAMSTWO jest mniej KŁAMSTWEM niż większe?

Twoje zaokrąglenie to oczywiście poważne nadużycie w prezentacji danych. Poza tym w bardzo tabloidowym stylu podałeś cyfry – 1800 osób miesięcznie, przy ruchu 8000 tys. pojazdów na dobę. Jak ktoś tylko rzuci okiem, to się przerazi i… każe rozmalować drogę tak, jak wyżej 😛

Myślę, że idąc tym tokiem rozumowania należy wszystkim facetom poobcinać jaja, bo jakiś ich procent z racji ich posiadania zajmuje się gwałtami, w tym nieletnich 😛

> Stwierdziliśmy, że niemożliwym jest stwierdzenie czy wysepki uspokajają ruch,

> czy też tylko ‚surowo karzą’ szybkich-ale bezpiecznych.

Po pierwsze stwierdzić to bardzo prosto. Wysepki uspokajają ruch w terenach zabudowanych. W szczerym polu zabijają NICZEGO nie uspokajając, choćby dlatego, że w większości wypadków nie ma przy nich nawet ograniczenia prędkości (a jak ktos chce, to jak ci z tekstu, może grzać 150 km/h i tez przeżyje). Poza tym z doświadczenia sądzę, że znacznie częściej zabijają normalnych kierowców, którzy popełnili jakiś błąd niż „szybkich i bezpiecznych”, bo ci wyprzedzają na owysepkowanych skrzyżowaniach pod prąd – po lewej stronie wysepki.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Bezpieczenstwo nie ma ceny

> li robi się nagonkę na kierowców, specjalnie łapiąc ich na „mandatodajnych” odc

> inkach, to już zakrawa na wyciąganie kasy przy okazji dbałości o porządek, a ni

> e na odwrót.

Przyznam, ze z wielkim trudem wyobrazam sobie te okazje do dbania o porzadek na „mojej” wjazdowce do Warszawy, gdzie policja ma nieomal stacjonatny punkt poboru oplat na dwujezdniowce bez zabudowy, za to z lasem i kanalem zeglownympo obu jej stronach. A stoi tu 50 km/h.

Ale wladzy wolno. Wszystko, jak widac wolno. W koncu nakaza nam wchodzic do metra tylem. Bo czemu nie? W koncu to nawet sluszne, bo w tloku nie trzeba bedzie sie obracac, aby szybko wysiasc i zrobic miejsce nastepnym. Moje wyjasnienie jest rowne dobre, jak „misiowe” a gdyby tu matka wasza….



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Wysepka uratowała życie!

rapid130 napisał:

> Mniej wybaczliwe?

> Ha, tworzone są już „drogi atakujące”.

I to na wiele sposobów. Od miejsc o „zaprogramowanym” wysokim współczynniku niebezpieczeństwa, żeby kierowcy zaczęli bać się jeździć, po miejsca atakujące „zaprogramowanym” nadmiarem bodźców, żeby kierowcy wśród szumu informacyjnego „zdejmowali nogę z gazu, panie kierowco”.

W tej idei jest tylko jeden poważny błąd. Na tej samej, z jakichś powodów trudnej drodze „zderzają się” kierowcy świetnie znający szykany i kierowcy, którzy widza je po raz pierwszy…



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Zasadność ograniczeń w praktyce

emes-nju napisał:

> Nikt przy zdrowych zmysłach nie ośmieli się stwierdzić, że w Polsce nie ma zasa

> dnych ograniczeń. Tylko, że im więcej takich dostosowanych pod ciężarówkę na mo

> krym, tym większe zagrożenie powodują ograniczenia zasadne – ludzie przyzwyczai

> li się, że jak na zakręcie stoi 60 km/h, to i setką się przeleci. Dla ułatwieni

> a dodam, że proces przyzwyczajania jest długotrwały i zwykle ulega przerwaniu j

> eżeli przelecenie setką ograniczenia do 60-tki na zakręcie kończy się w krajobr

> azie.

No więc chyba dobrze jest takim „przyzwyczajonym” przypominać, że jednak nie wszystkie ograniczenia są niezasadne, żeby nie musieli się o tym sami przekonywać, gdy wylądują w krajobrazie.

Tymczasem, gdy piszę, że właśnie z tego powodu wolę przestrzegać znaków (bo mniejsza jest strata z przestrzegania ograniczenia nieuzasadnionego niż ewentualne szkody, gdy zignoruję ograniczenie uzasadnione), spotykam się z przekonywaniem, że głupio robię, że tak się nie da, że to bez sensu itd.

Jura

Re: Prosba o rade/sugestie

soner3 napisał:

> Ktory jest wiekszy?

Ten na którym jest więcej używanych pojazdów, czyli chociażby dwa kraje na zachód od Ziemniaklandu (Niemcy i Francja).

Alledrogo ma na chwilę obecną jakieś 270 tysięcy ofert sprzedaży aut osobowych.

Z czego część stoi jeszcze za Odrą u dziadka Abdula z Wehrmachtu.

Na Autoscout wpisz dowolne duże miasto niemieckie i zaznacz opcję „do 200km od” i będziesz miał porównywalną ilość ofert. Cały rynek to przynajmniej 800-900 tysięcy ofert online w każdej chwili.

Mądrze i ironicznie wytknąłeś za to podstawową bolączkę polskiego rynku… ale do miana największego to mu jeszcze daleko.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)