Tag Archive for Polo

Re: tylko wypierdziane polo od miska

ta, i koniecznie folią poobklejać………

Re: KLE KLE w uszach :)

Popijajac martini przetlumaczylem twojego posta misiaczku mojej Tajce,…. stwierdzila ze jezeli jest wiecej takich zjebow w moim kraju to sie zgadza na Meksyk, albo walimy do Tailandii….. nie chce sie spotkac z takim downem na ulicy a jeszcze mniej na skrzyzowaniu…

buhahahahahahahahaa

kle kle…. stan na jakiejs stacji benzynowej i poczekaj na R6 bejce patrz tylko na to co tankuje bo po dzwieku to niebardzo…..

buahahahahahahhahahahaah

a teraz idz do polo, wiem ze w PL zimno jest i pobaw sie ptaszkiem.

Re: oszczędny diesel na dojazdy do pracy

roney03 napisał:

> Jak Polo sie sprawdził to może Golf ? Stosunkowo tanio kupisz nowa VI-tke

>

> Jak możesz przeznaczyć wiecej to może Seata Exeo , poniżej 80tys kupisz dobr

> ze wyposazony z 2 litrowym silnikiem

zastanawiałem się i nad golfem i nad leonem, jednak kusi mnie spróbować czegoś spoza koncernu VW.

miałem okazję krótko pojeździć alfą giuliettą – wrażenia zarówno z jazdy jak i estetyczne bardzo dobre jednak alfy nie miały do tej pory opinii zbyt trwałych samochodów.

noc to – trzeba jechać zrobić rundę po dilerach i się rozejrzeć

Re: oszczędny diesel na dojazdy do pracy

> w kwestii komfortu obecny samochód w stu procentach spełnia swoje funkcje – jeż

> dzę sam + laptop + aktówka

Nie w tym rzecz. Prowadzenie malego samochodu nawet na 200-km trasie bardziej męczy, bo trzęsie, hałasuje i dynamika słabsza. No i małe auto jest potencjalnie mniej bezpieczne od większego.

> mercedes c-klasa – zbyt duży i zbyt drogi. zapomniałem w pierwszym poście dodać

> , że chodzi o samochód nowy.

Wynikało z kontekstu, że chodzi o nowy. A skoro masz pracę, do której opłaca się tłuc 200 km autem, to musi to być praca na tyle dobrze płatna, że zakup nowego auta nie jest problemem.

Mercedes nie jest aż taki drogi, szczególnie C-klasa z najmniejszym dieslem. Nie jest też wcale duży.

> nawet skłaniałbym się ku mniejszemu nadwoziu w zamian za redukcję masy a co za

> tym idzie zużycia paliwa.

No to poszukaj jakiegos coupe, np. Audi TT. Deklarowane przez producenta spalanie jest jeszcze niższe od Twojego Polo.



Hope. It is the only thing stronger than fear.

Re: oszczędny diesel na dojazdy do pracy

Jak Polo sie sprawdził to może Golf ? Stosunkowo tanio kupisz nowa VI-tke

Jak możesz przeznaczyć wiecej to może Seata Exeo , poniżej 80tys kupisz dobrze wyposazony z 2 litrowym silnikiem

Re: misiaczek=mały ptasiulek= buhahahahaha=idiota

misiaczek1281 napisał:

>Mało poważni są fajni i sympatyczni:) …gorsi są ci którzy obrażają innych

> 😉

Dawno się z Tobą nie zgadzałem tak, jak teraz.

Wpierw nabijasz się z kobiety (Mietek z komisu itd.), potem każesz jej za „czapkę śliwek” sprawny samochód sprzedać, a teraz obrażasz się na post Octaviana, który w samym tytule zawarł trzy ważne fakty dotyczące Twojej osoby.

Nie potrafię tego zrozumieć. Aż tak prawda w oczy kole?

Rozchmurz się, idź Polo wypolerować (w końcu zaoszczędziłeś dzięki niemu 30 tysięcy) – humor Tobie w końcu wróci. Bo napinając się jak teraz ryzykujesz, że w końcu Tobie jakaś żyłka pęknie 🙂



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: Jednego nie bierzesz pod uwagę.

qqbek napisał:

> Obecnie nawet małe miejskie auta są na „dużych kółkach”.

> Koła 15” które mam w swoim starym BMW (Opel zresztą też na 15”) teraz są norm

> ą w Fieście czy (aż mnie obrzydzenie bierze) Polo.

>

> Żeby było śmieszniej Ford Mondeo, tak jedynka jak i „uśmiechnięta” dwójka też n

> a „piętnastkach” jeździł… więc nie wiem z jakiego szrotu musiały być te opony

> do Matiza, bo opony w rozmiarze referencyjnym (195/55R15) do Mondeo II kosztuj

> ą poniżej 300 złotych sztuka… a to znaczy, że do Matiza opony tej samej marki

> musiały kosztować poniżej 100 złotych (co jest wierutną bzdurą:).

>

> Tak więc albo się coś Tobie, kochaniutka, popierniczyło, albo mi (zwłaszcza, że

> dopuszczalnym zamiennikiem w Mondeo II była 185/65R14… a tą można dostać za

> sporo poniżej 200 złotych (tak więc opona do Matiza musiałaby kosztować sporo p

> oniżej 70 złotych).

>

> Wiesz co?

> BREDZISZ jak potłuczony ZOMO-wiec 🙂

Nie znasz się na motoryzacji …

W moim starym Polo III miałem opony 13” a w nowszym mam 14” a nie jak twierdzisz

15 ”….wiesz ile zapłaciłem dwa lata temu za nowe opony Dębica do Polo? 360 zł…90 zł za sztukę…a ile kosztują opony do większego Mondeo? 200 zł sztuka? Czyli 800 zł !!! 440 zł więcej !

Nie wspomnę o terenówkach i SUV-ach…tam koszty są jeszcze większe bo opony do terenówki to chyba 18” i są grubsze…Do tego terenówka potrafi spalić 15 litrów a Polo 6 litrów miśku 😉



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Jednego nie bierzesz pod uwagę.

Obecnie nawet małe miejskie auta są na „dużych kółkach”.

Koła 15” które mam w swoim starym BMW (Opel zresztą też na 15”) teraz są normą w Fieście czy (aż mnie obrzydzenie bierze) Polo.

Żeby było śmieszniej Ford Mondeo, tak jedynka jak i „uśmiechnięta” dwójka też na „piętnastkach” jeździł… więc nie wiem z jakiego szrotu musiały być te opony do Matiza, bo opony w rozmiarze referencyjnym (195/55R15) do Mondeo II kosztują poniżej 300 złotych sztuka… a to znaczy, że do Matiza opony tej samej marki musiały kosztować poniżej 100 złotych (co jest wierutną bzdurą:).

Tak więc albo się coś Tobie, kochaniutka, popierniczyło, albo mi (zwłaszcza, że dopuszczalnym zamiennikiem w Mondeo II była 185/65R14… a tą można dostać za sporo poniżej 200 złotych (tak więc opona do Matiza musiałaby kosztować sporo poniżej 70 złotych).

Wiesz co?

BREDZISZ jak potłuczony ZOMO-wiec 🙂



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Naucz się czytać ze zrozumieniem wpierw…

…nawet nie chce mi się za bardzo na Twój bełkot odpisywać.

Jesteś tak zaimpregnowany przeciw jakimkolwiek rozsądnym argumentom i masz tak pokraczną wiedzę na temat wszystkiego dosłownie (chociażby na temat cen używanych samochodów), że dyskusja z Tobą zdaje się być, w tym wątku, pozbawiona najmniejszego sensu.

Zobacz sobie, ile kosztuje duży SUV/Terenówka (Mercedes ML albo Jeep Grand Cherokee na przykład) z 2002-2003 roku i porównaj z 5-letnim Polo (2007-2008). A co do dziur w podłodze – szybciej w Twoim Polo wyjdą niż w MB czy Jeepie.

Podaj mi też miejsce, w którym piszę, że posiadam SUV-a. Mam niewielkiego sedana… ale sporo większego niż Twoje wypierdziane Polo (ciut ponad 4,5m długości).

Co do poziomu wygłuszenia – każ się komuś przewieźć czymś lepszym niż wypierdziane Polo, w porównywalnym wieku – albo zobaczysz sporą różnicę (chodzi mi głównie o prędkości „pozamiejskie”), albo goń do laryngologa uszy leczyć (głowy całej nie lecz – na to najwyraźniej już za późno).

Sprawdź też sobie w Słowniku Poprawnej Polszczyzny definicję przymiotnika „drożej”.



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)

Re: celna uwaga

fuiio napisał:

> lepszy duzy ptak, normalne zdrowe nogi ,normalna duza fura niz maly zakompleksi

> aly ptaszek w opierdzianym polo w dodatku z drewnianymi kuternogami…chybaz to

> proste!?

Niektórzy dużym autem leczą swoje kompleksy czyli małego ptaszka….ptaszek zawsze będzie mały więc chociaż auto mają duże choć i tak wożą nim powietrze…a w kieszeni puściej co miesiąc o 2 stówy bo smok pali 12 litrów hehe 😉



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: Jakie Auto, 15-18K z segmentu C, Diesel, 2005

Zadbane Polo z malutka benzynka, ktora nie klekocze kleklekle. Tylko koniecznie musi byc ZADBANA ale nie martw sie, misiaczek bez szkoły Ci taka znajdzie.

Re: małe oszczędne auto poszukiwane…

misiaczek1281 napisał:

> C1? Micra? Gość pytał o małe a nie o maluchy 😉

> Polo jest małe, ma 5 drzwi, klimę , benzynka pali 6,5 litra w mieście…mam pół

> roku i zero awarii…tylko żarówka przepalona;-)

Przez pół roku po zakupie to ja nawet żarówki nie wymieniłem, a zaczęła się psuć (Fabia) tak mniej więcej po 8-9 latach używania, a tak to nudny samochód. 😉

No, ale Polo to to samo co Fabia, tylko tańsza (nie płaci się za znaczek VW). 😉

Re: W komisie żeś to Polo kupił?

qqbek napisał:

> misiaczek1281 napisał:

>

>

> > żona to co innego niż auto….auto nie musi być nowe:)

>

> Żonę to trzeba wpierw mieć… chłopcze mieszkający w wieku lat prawie 31 z rodz

> icami 🙂

> (i tak, wiem, z innego wątku, że uderzam w czuły punkt, ale skoro Ty sobie tuta

> j na zbyt wiele pozwalasz)

>

to ty sobie na zbyt wiele pozwalasz chłopczyku…nie uderzasz w czuły punkt bo ja ich nie mam… Piszesz nie na temat bo rozmawiamy o samochodach a nie o żonach…to czy mam to moja sprawa a nie twoja więc nie bądź bezczelny i nie zaglądaj innym do majtek…ja nie pytam czy masz owsiki 🙂 …posiadanie żony nie sprawia że jesteś lepszym i szczęśliwszym człowiekiem…spójrz lepiej w lustro…;-)



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: misiaczek czemu udajesz , że nie czytałeś

jeepwdyzlu napisał:

> Tyle, że:

> auto kosztuje (z tym motorem i DSG) 70.000 zł

> Spaliło ŚREDNIO w czasie testu: 8.3 litra / 100 km

>

> Więcej niż mój accord 2,4

> Super wynik, jak na nowoczesny silnik 🙂

> Masakra.

> Tak – skrzynia super, silnik przyjemny, moc 105 KM, spory moment. Auto jeździło

> po całej Europie, różni kierowcy, ale głównie bez obciążenia..

> I PONAD 8 LITRÓW!!!

> Misiaczek – kup lepiej – następne auto – coś na F

> ciao

> jeep

Akurat Twoje krzywienie się na Polo wygląda -najoględniej pisząc- bardzo komicznie: VW z automatem i silnikiem 1,2 ma przyspieszenie 9,7 sekundy, a „sportowa” (hehe) Hąda Accord z automatem i silnikiem o dwukrotnie większej pojemności 9,8 sek.

To jest dopiero kibel.

Aż wstyd się przyznawać, że coś takiego się posiada hehe.

Re: Jaki samochód o małym spalaniu?

Osle jeden, przecież sam pisales że kredyt to zuuoooo bo sie przeplaca, a teraz polecasz wypierdziane polo na kredyt. Po co przeplacac 15 tys. na wypierdziane polo po hitlerowcu, skoro można kupic Astre za 3 tys, jeździ tak samo 🙂

Re: Jaki samochód o małym spalaniu?

koza_oddam napisał:

> W Twoim rozumowaniu jest błąd. Nie każdy kupuje auto na 10-15 lat, koniecznie w

> ocynku, bo to nie komuna i talony. Za 2 tysiaki można kupić coś co pojeździ te

> 2-3 lata, spełni tym swoje zadanie w 100% i bez żalu można będzie oddać na zło

> m. Można poszukać Felicji 1.3, coś klasy Golfa II lub Jetta II z silnikiem 1.3,

> można celować w Tico, Matiza, Nexie, w sumie Astry F też się trafiają, ostatni

> o widziałem na allegro 1.6 3d 75KM z klimą za 800zł, jeżdżąca i nie zgnita prze

> sadnie. Owszem, trzeba się nalatać ale w końcu coś godnego się trafi. Powtarzam

> – przy tym budżecie normalne jest że to będzie zakup na max 3 lata. Nie każdy

> sra gotówką, dla niektórych te 15tys to suma z kosmosu, a do tego nie wszędzie

> są dogodne połączenia komunikacji publicznej, które pozwolą zwieźć dzieci do sz

> koły/przedszkola i siebie do roboty. Osobiście mam Astrę F z 1993 roku, o dziwo

> zdrową (pewnie dlatego że nie robiona w Polsce) wartą w porywach 4tys i nie na

> rzekam. Mechanika OK, blachy OK, spalanie gazu poniżej 10l (instalacja sekwency

> jna, silnik 101KM), poduchy, ABS, kubły Recaro fabryczne – mam skoczyć z mostu

> bo nie mam polo za 15tys w ocynku?

Nie…to w twoim rozumowaniu jest błąd…owszem, 15 tys.zł to dla wielu spora kwota…ale jeśli ktoś pracuje i zarabia 1500 zł to może wziąć kredyt 10 tys.zł dołożyć uskładane 2 tys.zł i kupić Polo ocynk…niż toczyć się jakąś starą Astrą z 1993 r. którą je rdza i w każdej chwili może się zepsuć ze starości…Taki kredyt spłacisz w 2 lata a nawet szybciej a w tym czasie jeździsz bardziej komfortowo (klima) i autko ci nie gnije i rzadziej się psuje….

No chyba że nie masz pracy , jesteś biedny student który dostaje od mamy 100 zł kieszonkowego co miesiąc na paliwo to inna bajka 😉 Chociaż studenci też pracują…cóż…trzeba się szanować a nie jeździć pojazdem sprzed niemal 20 lat 😉




Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: kretyn od polo , do roboty !!

to oni zawsze wystepuja w parze?