Tag Archive for Niz

Re: a teraz dosadnie bez ogródek o "pomocy" publi

tisi123 napisał:

> …. napisał homo sovieticus

powtarzamy o pryncypiach liberalizmu ?



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

warunkiem wolnosci obywatela jest pilnowanie inneg

, który potencjalnie może mu zaszkodzić / już zaszkodził

pilnownie w miejscu pbulicznym, gdzi z definicji nie ma prywatności

kto tego nie pojmuje ma problemy z logiką



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

Re: kia sportage vs. honda cr-v

pejotpe4 napisał:

> Autor chyba coś pomylił: porównanie CR-V do Sportage, to jak porównywać Passata

> z Golfem – nie ta klasa (przynajmniej jeśli chodzi o wielkość: zarówno bagażni

> ka, jak i przestrzeni pasażerskiej). CR-V to raczej odpowiednik Sorento…

> Wykonanie też na plus w przypadku Hondy. Co do ceny – rozsądne są tylko benzyni

> aki 2.0 (bo na diesle 2,2 l jest już nałożona akcyza 18%) – ale te mało nie pal

> ą.

Roznica miedzy CR-V a Sportage jest znacznie mniejsza niz miedzy CR-V a Sorento

To tytulem co do czego porownywac.CR-V i Sportage to ten sam segment aut, tyle ze CR-V jest o 10cm dluzszy , rozstaw osi podobny .

Roznica cen wersji 2.0b 2WD z klima i radiem – okolo 30tys zl .Uwzgledniajac rabaty zblizy sie do 40tys



Zanim rzucisz butelke dobrze sie zastanow …. czy dopiles ja do konca

Re: postawcie pytanie właściwe

babaqba napisała:

> Rysiek, problem w tym, kto decyduje

To jest problem ale nie do rozwiązania bo wiadomo, że decyduje lud i toj est fakt obiekktywistyczny. Mimo, że końcową decyzję w jakiejś sprawie podejmuje urzędas, to decyzją lub zaniechaniem odpowiada jego ostateczny zwierzchnik czyli wyborca.

> Jak na razie ekologiści seriami się mylą w swoich przewidywaniach.

o tak, bo rozpatrują szczegóły bez uprzedniego zdefiniowania podstaw

> Niech za przykład posłuży afera z biopaliwami, skutkująca olbrzymimi stratami dla ekologii planety.

Bardzo dobry przykład: Nie określili hierarchii podstawowości potrzeb czyli tego że wyżywienie ważniejsze niż ulżenie szkodnikom i poprawa samopoczucia przez niby-ekologiczniejsze posuwanie tymi samymi wciąż blachosmrodami

>. Nie istnieje problem nadmiernej zabudowy.

globalnie nie, lokalnie tak, zwłaszcza chaotyczności i szpetoty tej zabudowy

> Istnieje problem źle rozwiązanych dróg w centrach miast.

a dokładniej niewłaściwego korzystania z istniejących dróg

>więc daj spokój sobie z „Całościowymi Koncepcjami”,

owszem – gdy znajdą się godni następcy, bo póki co , okoliczności kładą na mnie właśnie ten ciężar poprowadzenia słuszną drogą i przy okazji praktycznego wprowadzania

( a stan nieświadomości jest dziś taki, że jeszcze nawet nie uświadomiliście sobie że kilka dni temu nastąpiło wydarzenie porównywalne do przybicia przez Pewnego Mnich listy tez na drzwiach pewnego kościoła )



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

kryteria "przełomowości cywilizacyjnej"

proszę je najpierw zdefiniować od podstaw

, po czym porównać rzeczywistą „przełomowość” z tą jak mogłaby wystąpić gdyby tą samą kasę kierowano najpierw na pilniejsze potrzeby transportowe



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

Precz z akomodacją nagle zmieniającą !!!!!!!!!!!!!

o szkodliwości, wręcz niedopuszczalności takich systemów z punktu widzenia płynności ruchu nauczałem wielokroć ale w razie czego uświadomię ponownie

to jakiś wirus chyba zainfekował fahoffcuf na długie lata

Rozwiazaniem jest oczywiście system planujący czasy dla poszczególnych faz z wyprzedzeniem co najmniej 1 fazowym

..a sygnał z przycisków byłby dla nich natenczas jedną z potrzebnych informacji wejściowych



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

Re: celna uwaga

fuiio napisał:

> lepszy duzy ptak, normalne zdrowe nogi ,normalna duza fura niz maly zakompleksi

> aly ptaszek w opierdzianym polo w dodatku z drewnianymi kuternogami…chybaz to

> proste!?

Niektórzy dużym autem leczą swoje kompleksy czyli małego ptaszka….ptaszek zawsze będzie mały więc chociaż auto mają duże choć i tak wożą nim powietrze…a w kieszeni puściej co miesiąc o 2 stówy bo smok pali 12 litrów hehe 😉



Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: Problem z pedalem w Polo 9N

wsk175 napisał:

> Czy może …………..

Mam staly adres IP, tak wiec jezeli kudlaty onanista od Polo (i dupiasty brandzlownik od foliowego tuningu – choc akurat w to watpie) rzeczywiscie sa prowokatorami na etacie Gazety, to i tak wiedza z kim maja do czynienia i sobie odpuscili komentowanie.

Z drugiej strony pod swoim rzeczywistym nickiem jeszcze nic w tym watku nie napisalem, przedstawiam jedynie poglady i problemy z autem, geja-onanisty, wlasciciela Polo 9N, 1,2 6v. Problemy znacznie mniej wydumane niz oklejanie folia Matiza, czy oszczedzenie 30 tysiecy na randki z chlopakami, poprzez kupno Polo w komisie a nie w salonie (problemy poruszone do tej pory to: czyszczenie tapicerki, konserwacja elementow gumowych przed zima). Tak wiec to szybciej oni, a nie ja, lamia netykiete.

ale nie w sensie ze ONI umią

edek40 napisał:

R: dla nielicznych umiejących spojrzeć całościowo i dalekosiężnie- zasadnicz

> e

>

> Odetchnalem z ulga. Pani Bublewicz zatem bedzie koncentrowala sie, jak

Nie pisałem w sensie że oni umią spojrzeć bo wiadomo że nie umią

ale przez skromność nie będę wyjaśniał dalej



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

Re: Rece dalej opadaja

aprova napisał(a):

> Cranmer nadal mnie nie przekonałeś.

> Chcesz abym podał Ci parametr, proszę bardzo nazywa się alternator i jego moc.

> Montowany w samochodach ma różne moce.

Roznica w mocy znamionowej alternatorow jest zwiazana z roznym poborem pradu przez rozne pojazdy podczas jazdy i nie tylko. A wiec

a) z pokryciem bilansu mocy podczas jazdy

i

b) z iloscia energii pobieranej przy niepracujacym silniku, a wiec i z predkoscia odnawiania zapasu energii w akumulatorze.

> W małych pojemnościach (samochodach) mniejszy, a w większych (ciężarowych) więk

> szy.

Na Jowisza, naprawde?

> Dlatego, że w mniejszych jest mniejszy akumulator, a w większym większy (zazwyc

> zaj dwa)

> Oczywiście, że mały alternator jest w stanie naładować akumulator od ciężarówki

> , ale potrzebuje na to więcej czasu.

A jak sie to ma do wczesniejszej tezy o niedoladowaniu?

> Duży alternator skróci żywotność akumulatora przeładowując go (bardzo szybko go

> naładuje dużym prądem)

Bzdura. Prad ladowania nie zalezy praktycznie od mocy alternatora, lecz od stopnia rozladowania akumulatora. Dla stanow naladowania srednich i wyzszych prad z wstawionego do Matiza alternatora ciezarowki (zakladamy, ze jest na 12 V) nie bedzie sie roznil od pradu z fabrycznego alternatora. Podczas jazdy samochodu parametr alternatora pod nazwa „moc” nie ma zadnego wplywu na ladowanie akumulatora.

Jedyny stan, kiedy moc ladowania zbliza sie do mocy znamionowej alternatora (oczywiscie minus aktualny pobor mocy przez reszte samochodu) to silnie rozladowany akumulator. Wtedy nastepuje ladowanie pradem o rzad wielkosci wiekszym, niz wczesniej podawany prad dziesieciogodzinny.

Kurde, czemu niektorzy ze scyzorykiem w garsci pchaja sie na strzelanine, a inni bez cienia wyksztalcenia w temacie dyskutuja z fachowcem?



MfG

C.

Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.

Kontestuje czy nie?

W tym wpisie, ktorego nie dostrzegles zapewne sam juz nie wiem czy kontestuje czy nie. Z jednej bowiem strony remontuja bardzo mocno juz wyeksploatowana szose.

Hura, hura, hura!!!

Z drugiej zas brak oznakowania, szczegolnie w oczekiwanym wzmozeniu ruchu, w tym, co oczywiste, licznych kierowcow niedzielnych budzi wielkie rozczarowanie

Uuuuuuu!!!

A z trzeciej, fakt ze oznakowania nie bylo w 4 dzien policyjnej akcji „Znicz” oznacza, ze albo ich tu nie bylo (moze dlatego, ze „laserowali” na A2?)

Upsss!!!

Albo byli i mieli w d…pie to, ze z rzadka rozstawione slupki (co 200, 300, 400 m) i calkowity brak informacji o tym, ze, poza brakiem pasow, z droga jest o wiele bardziej nie tak, niz oczekuja kierowcy.

Moze prokurator? Bo na takim z nienacka wyskakujacym z mroku i deszczu slupku, ktorego warstwa odblaskowa (nawet jak byla) jest niewidoczna spod blota oraz z uwagi na to, ze malo ktory juz stal prostu w wyniku, jak sadze najazdow.

I teraz sam juz nie wiem, czy te minusy maja prawo przyslonic ewidentny plus, z ktorego skorzystaja glownie ci, ktorym nic na nieoznakowanych robotach sie nie stalo…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Kraków, MORD przy Balickiej

WITAM !!! 31 pazdziernika zdawałam prawko w Krk na ulicy Balickiej .3 lata temy zdawałam na ulicy koszykarskiej niestety nie zdałam 7 razy wiec zrobilam sobie przerwe 2letnia. po tym czasie postanowilam przepisac papiery z koszykarskiej na ul ,balicka udało sie za pierwszym razem !!!:) mila atmosfera fajni egzaminatorzy. przynajmniej ja mialam.jezdzilam po miescie od godz 7:25 do 8:18, to byl najdluzszy czas w moim zyciu 🙂 tak mi sie dłużyl .po czym jak wjechalam spowrotem na balicka egzaminator powiedzial ze zalicza mi to i mam wynik pozytywny! bylam bardzo szczesliwa :)))) w koncu sie udalo ! polecam osrodek na balickiej gdyz jest łatwiej niz na koszykarskiej jedno rondo do przebycia RONDO OFIAR KATYNIA ,trzeba uwazac na drogi jedno i dwu kerunkowe oraz przełączki jedno i dwu kierunkowe i poprostu nie dac sie zestresowac:) na koszykarskiej jest o wiele trudniej tamte ronda i skrzyzowanie to katorga ,na byle czym oblewaja . zycze wszystkim powodzenia!

Re: ZNICZi bezsens na drogach w czasie akcji

> Skrzyżowania, nawet bezkolizyjne są miejscami podwyższonego zagrożenia i muszą

> mieć obniżoną dozwoloną prędkość.

Jak to dobrze, ze zyjemy w Polsce. Bo w takich Niemczech na przyklad tylko szczegolne wezly maja ograniczenia. Czesto wyswietlane przez operatorow w zaleznosci od natezenia ruchu. A u nas dbaja o nas bardziej niz w Niemczech…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Co może infrastruktura?

> Oczywiście znajdą się krytycy „fascynacji infrastrukturą”.Przecież to nie droga

> zabija a głupota kierowców i prędkość itp. bełkot.

Alez to oficjalna linia naczelnych wladz partyjnych i panstwowych. Przeciez tylu znakomitych ludzi nie moze sie az tak mylic. Dlatego stawiaja tyle fotoradarow. I wysepek.

> Zgoda,za ileś tam procent wypadków winna jest nieostrożność czy głupota kierowc

> ów (prędkość,brawura brak zdrowego rozsądku itd.) ale odpowiednia infrastruktur

> a mogła by ograniczyć ich ilość a na pewno znacznie zmniejszyć ich skutki.

No ale drogi mamy jakie mamy. Wystarczy sie do nich dostosowac i beda rodzic sie nowi ludzie. Na nowe nie ma co liczyc, bo cala kasa poszla na fotoradary.

> Ciągłe powtarzanie tych „prawd oczywistych” sprawia wrażenie wprost niewyobraża

> lnej dbałości naszego państwo o swoich obywateli.

Nawet na tym forum „prawdy oczywiste” znajduja posluch. Nawet jesli ktos tam zauwaza, ze z drogami nie zawsze jest OK, zaraz twierdzi, ze tu i tu jest OK, wiec nie ma co narzekac, a kierowcy i tak sa winni.

Przypominam moj watek o „piratach” i zdjeciach opatrujacych wynurzenia na ich temat. Pismakom rowniez jakby bardziej po drodze robic za klake wladzom niz w krotkich zolnierskich slowach napisac troszke rzetelniej.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

przepis, .., przepis podać !!!

zadalem przecież proste pytanie: PORD czy homologacja jest granicą ?

i gdzie na to paragraf



nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza

Re: To jest bezdyskusyjne.

> Tragicznie koncza sie: glupota projektantow lub glupota kiero

> wcow.

Wszystko jest kwestia skali i wymagan. Kierowcow sa miliony. Nie ma zadnej mozliwosci, aby wyeliminowac z ruchu pospolicie glupich czytelnikow np. Faktu i pozeraczy chipsow. Aby jednak zostac projektantem, wydaje sie, nalezy czyms sie wykazac. Co wiecej, projektantow jest jednak o wiele mniej niz kierowcow, wiec jest jak wybierac.

Sposobem sa oczywiscie proby eliminowania i edukowania glupkow. Sa one jednak daleko mniej skuteczne niz wyeliminowanie idiotow wsrod projektantow. Wtedy drogi beda projektowane tak, aby glupek nie mogl sie za bardzo tragicznie popisywac swoja glupota.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Pewnie przestrzegał przepisów

> W Polsce na skutek nieobecności policji i żenująco niskich mandatów warunki dyk

> tują („rządzą”) piraci.

Zapewne to oni odpowiadaja za to, ze srednie szosowe predkosci na dlugich dystansach (poza autostradami) nieublaganie zblizaja sie do 50 km/h?

> tują („rządzą”) piraci. Są tak rozzuchwaleni i pewni bezkarności, że podjeżdzaj

> ą pod zderzak, trąbią, mrugaja światłami, spychają na pobocze tych którzy usiłu

> ją przestrzegać przepisy RD,

Emes zalozyl watek o ilosci wlepianych mandatow. A podobno w Polsce jest takie piractwo. Gdzie zatem jest policja?

Przypomne:

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29795/infografika_mandaty_europa_fotoradary.jpeg

Nadal bedziesz sie upierac przy wysokosci mandatow, ktorych praktycznie sie nie wlepia?

A teraz o najezdzaczach itp. Po szosach z reguly poruszam sie zaladowanym po dach duzym vanem, lub pick-upem. Oba, choc maja sporo mocy, nie maja wystarczajacej trakcji do szalenstw. Jestem zatem ewidentnym sredniakiem na drogach. Przy dobrej widocznosci bywa, ze pojade szybciej. Z reguly jednak jade przepisowo. Jesli obszar jest naprawde zabudowany ja naprawde jade wg KD. I wiesz co, taka technika jazdy powoduje, ze nie jestem traktowany jak zawalidroga. Nie zdaza mi sie, ze ktos trabi, blyska czy najezdza (a jesli najezdza – no coz nauczylem sie naciskac lekko pedal hamulca lewa noga, nie zwalniam, a tylko zapalam stopy – dziala znakomicie). Jak zatem trzeba zawalac droge, aby doznac ataku furii z tylu?

Najfajniejsze jest to, ze w odbytej ostatnio dluzszej podrozy, mocno zaladowanym autem osobowym, dwa razy blyskano na mnie. Raz w Austrii, a raz w Czechach. Bez watpienia byli to Polacy, choc mieli miejscowe numery. W Polsce nikt nie blyskal, choc jechalismy sporo wolniej niz w Austrii i Czechach.

> Czasem forumowa mądrala się odsłania na forum i pokazuje swoje prawdziwe oblicz

> e, oblicze idioty.

I znowu mam mieszane uczucia. Za nic nie wiem kogo masz na mysli, piszac idiota?



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.