Tag Archive for Nimi

Re: Zdaje sobie sprawe z tego, ze

nazimno napisał:

> Niezaleznie od negatywnej oceny systemu, uczenie sie czegos, co jest

> bezuzyteczne jest bez sensu. Podejscie do zdawania jest moze chwilowo

> racjonalne, ale w perspektywie dalszej – beznadziejne i pozbawione

> odpowiedzialnosci za siebie samego i ewentualnych pasazerow.

Nie do końca.

Po pierwsze WYŁĄCZNIE zdanie egzaminu daje szanse na NAUCZENIE się jazdy samochodem. A po drugie, gdyby ten chory system obowiązywał od pół roku, waaadza by to widziała i proponowała sensowne zmiany, to być może aktem odpowiedzialności cywilnej byłoby poczekać ze swoimi planami (ciągle musimy na coś czekać, zwolnić itd – wygląda na to, że jeden z bardziej zapracowanych narodów na świecie, według waaadzy dysponuje nieograniczoną ilością wolnego czasu), żeby szkolić się i być egzaminowanym po ludzku. Sęk w tym, że jak ćwierc wieku temu zdawałem na PJ, to mierzyli moje manewry linijką, a jak ruszałem pod górkę, to pod tylne koło podłożono mi zapałkę – jeżeli złamałbym zapałkę (wystarczyłoby cofnąć o parę milimetrów!!!), to „dziękujemy temu panu”…



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Pytanie o polską sr… wyprzedzaczkę

inguszetia_2006 napisała:

> Nienawidzę siódemki.

Ja też. i jeszcze paru dróg, których unikam jak ognia. A im bardziej taka niebezpieczna droga staje się „pozabezpieczana” betonem, tym bardziej. Nawet nie dlatego, że sam się betonu strasznie się boje (boje się go, ale nauczyłem się z tym żyć), a dlatego, że oszykanowanie drogi nie zmniejsza pośpiechu tych, którzy się spieszą. A więc jak zmniejsza się długość odcinków zdatnych do wyprzedzania, to zwiększa się „paniczność” tych manewrów. Nic na to nie poradzimy.

Sęk w tym, że w Polsce mamy tak imponująca sieć drogową, że czasem nie ma wyboru. To znaczy jest – strasznie niebezpieczna DK, albo nadłożenie 50% dystansu do przejechania, albo droga gruntowa :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

jureek napisał:

> Aktywność zerowa, ale łapią?

Ostatnio ich nie widziałem, a w prasie cicho o piratach* w tym miejscu. Ale, o czym już kilka razy donosiłem, nie jestem wróżką i nie potrafię przewidzieć czy i kiedy znowu się pojawią.



* Instrukcja jak zrobić pirata

– na zwykłej drodze, która tym od innych różni się tym, że biegnie nad sama Wisła (a nie wśród zabudowy i pomiędzy ruchliwymi chodnikami), na znaczniej części ogrodzona jest płotkami, ustawić ograniczenie 30-40 km/h. (30 km/h obowiązuje tam, gdzie działa przesławna tablica insz. galasa – wreszcie się przydała. Tunel podmyło, a więc na drodze zwykłego dwupasmowego objazdu musi być 30 km/h).

– łapać

– pisać ilu to groźnych piratów jadących 50 km/h się złapało i dlaczego trzeba ustawić fotoradar (który staje szybciej niż udaje się przywrócić normalny ruch – takie są priorytety).

Jak to dlaczego fotoradar?! Bo piraci jeżdżą za szybko! No bo przecież ograniczenie nie jest od czapy… 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

jureek napisał:

> Nie sądzę zresztą, żeby ktoś tam łapał.

Jesteś Waść w mylnym błędzie. Tam właśnie jest najwygodniejsze miejsce do łapania na całej tej hucpie o nazwie „objazd tunelu”. Ale fakt. Od czasu zainstalowania fotoradaru na przeciwnym kierunku ruchu, aktywność policji spadła do zera. Ale czy to oznacza, że ograniczeń nie trzeba przestrzegać? A jeżeli jednak trzeba, to jakich?



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

hannl napisał:

> W tym przypadku odcinek za 30-tka jest tak smiesznie krotki, ze punktu

> widzenia LOGIKI zniesienie ograniczenia na tablicy swietlnej byloby

> kompletnym idiotyzmem.

Przypominam, że całkiem niedawno zostałem słusznie ukarany za wjazd pod niewidoczny zakaz ruchu. Policjant potwierdził, że znaku nie widać i kazał płacić.

Logika nie ma z polskimi drogami nic wspólnego. Obowiązuje LITERA prawa. Jego duch już nie. A logika… Jaka logika?

Nadal więc nie wiem z jaka prędkością mam jechać. Zgodnie z literą prawa, a nie haniowa logiką.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Będzie mniej znaków

Same truizmy…

Ale poczekajmy aż oberurzędnicy, hiperspecjaliści od BRD sp. z o.o. się wypowiedzą i uporządkują. To się będzie działo…



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

No dobra. Hanni – NIEnowa zagadka

Przyjmijmy do wiadomości, że jeżeli oznakowanie jest zrozumiałe dla zdecydowanej mniejszości kierowców, to należy wymienić miażdżącą większość. Bo to niedouczone polackie debile. Ok. Poproszę zatem o plan, jak tej wymiany dokonać i wyjaśnienie, że łatwiej wymienić społeczeństwo niż oznakować tak, żeby niedouczone polackie debile zrozumiały.

To zdjęcie już kiedyś wrzucałem:

http://img846.imageshack.us/img846/1828/imag0158qc.jpg

Słabo widać więc wyjaśnię. Najpierw jest tablica świetlna z wyświetlonym ograniczeniem do 30 km/h, a parę metrów potem po obydwu stronach jezdni zasadzone sa blaszki z ograniczeniem do 50 km/h.

Hanni, uprzejmie proszę o analizę oznakowania i odpowiednie paragrafy w celu przedłożenia ich sądowi jak już nie przyjmie się mandatu za jazdę szybciej niż 30 km/h. Tam dość często łapią, o czym donosiła prasa plując się jakie te polaczki to piraty i zabójcy mateczek z dziateczkami.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Jak jechać, żeby nie zapłacić

Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jestem ekspertem od znakologii i przepisologii. Musze więc zadać pytanie „jak jechać?”. W czasie trwającego już chyba ponad pół roku remontu bariery energochłonnej na odcinku ok. 200 m 😛

Na poniższym zdjęciu oznakowanie sprzed rozpoczęcia remontu:

http://img707.imageshack.us/img707/8554/lazienkowska.jpg

Tu schemat oznakowanie funkcjonującego w czasie remontu:

http://img829.imageshack.us/img829/6052/lazienkowskaremont.jpg

Ograniczenie zmieniło się z 80 na 60 za cześć i chwała znakologowi, bo przecież skoro prowadzone sa prace drogowe, to „powinna” być 40-tka. Ale poniżej zaczynają się schody. Na zdjęciu sprzed remontu widać, że warszawiakom i przyjezdnym, mimo szalonej prędkości, udawało się zachować życie bez znaku C-11. Jak zaczął się remont już nie. Znaki pojawić się musiały. Na składzie nie było akurat C-11, a do tego był też tylko C-9. C-10 z blachy nie było. Ale od czegoż przesławna polska prowizorka! Znalazła się tablica z mrugającym C-10 i po sprawie.

Po sprawie jest tylko po zmroku. Bo w dzień świetlna tablica C-10 nie świeci. Bo wicie, rozumicie, kryzys jest!

Czy ja dobrze rozumiem, że w dzień nie wolno mijać takiego zestawu znaków prawa stroną pojazdu…?



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Waaadzy wolno więcej?

bimota napisał:

> A wy byscie chcieli mandatowac karetki pogotowia…

Jeżeli przekraczają prędkość nie jadąc na sygnale i owszem. Bo nie dość, że powodują identyczne zagrożenie jak inni jadący za szybko, to jeszcze jadąc bez przyczyny za szybko marnują paliwo kupowane za publiczne pieniądze 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Ja znam miasto

mariner4 napisał:

> Macie w Polsce fatalną opinię. I to jest prawda.

Prawdą jest, że mamy złą opinię, ale nieprawdą (czyli tischnerowską GÓWNO prawdą) jest, że zasłużoną.

Miłego popołudnia życzy Radio Erewań 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Kaskadowy pomiar prędkości

Zapomniałeś w swoim błyskotliwym wyliczeniu, że na znanej trasie da się uniknąć sporej liczby postojów na światłach. A w dużym mieście, na dużych skrzyżowaniach fazy są długie. Żeby zyskać 15 minut wystarczy nie odstać pełnego cyklu na kilku światłach.

To oczywiście loteria i pisząc o 15 minutach napisałem o wypadku skrajnym, który udało mi się uzyskać (późnym wieczorem). Natomiast na 15 km trasie POZA SZCZYTEM da się spokojnie zyskać 5 minut tylko jadąc wspomniane 60-70 km/h. Bo jakoś tak magicznie jest w Warszawie, że jak ruszysz spod jednych świateł i ustabilizujesz prędkość na 50 km/h, to żółte na kolejnym skrzyżowaniu nad zwyczaj często zapala się akurat wtedy, gdy się do nie go zbliżasz.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Warszawa ma pewien problem

mariner4 napisał:

> W Warszawie jeździ się brutalnie, po chamsku

Jako warszawiak z urodzenia i zamieszkania, spieszę donieść, że nie brutalnie i po chamsku, a po prostu zdecydowanie. Brutalność i chamstwo zaczęło ustępować miejsca zdecydowanej, ale coraz bardziej kulturalnej jeździe jakieś 15 lat temu. Teraz, z wyjątkiem masakrycznych korków, nie różnimy się zbytnio od średniej europejskiej. Np. tam, gdzie przejście dla pieszych ma coś wspólnego z europejskimi standardami bezpieczeństwa, warszawscy kierowcy puszczają pieszych. Czasem tak ochoczo, że tworzy się z tego wielokilometrowy korek – np. w osi Al. Solidarności w stronę Wisły

> i niebezpiecznie.

Statystyki temu przeczą…

> Ja u siebie zawsze staram się ułatwić sprawy kierowcom, jak widzę obcą

> rejestrację. W Warszawie ludzie zaraz na mnie trąbią, wygrażają i ubliżają.

A wiesz, że od 5 lat jeżdżę z niewarszawską rejestracją…?

I wiesz…? Nie mam ŻADNYCH problemów. Więcej – w Warszawie zamęt i chamstwo, to ostatnimi czasy niestety raczej „działka” przyjezdnych, którzy dzięki odpowiedniej propagandzie (takiej jak Twoja!) uznali, że tylko w ten sposób przeżyją podróż życia do paszczy warszawskiego smoka 😀

> Dlatego uważam, ze w Warszawie te wszystkie kaskady

> są potrzebne. Trzeba to chamstwo ukrócić.

A raczej, jeżeli przyjmiemy za prawdziwa tezę o chamstwie, sprawić, żeby rzeczone chamstwo odbywało się z nieco mniejszą prędkością 😛



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: gdyby był kompleksowy nadzór i obserwacja…

Nie jestem pewien czy tak otwarte propagowanie totalitaryzmu nie jest niezgodne z prawem :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Chodniki z dopuszczeniem ruchu rowerów ?

Tabliczka pod znakiem dopuszcza ruch rowerów jednośladowych.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Jedno z najczęściej spotykanych wykroczeń

A wszystko przez to, że w Polsce przepis rozwiązuje problem. Przepisy zabraniają zabijać pieszych więc ich bezpieczeństwo jest zapewnione nawet na niesterowanych przejściach przez ruchliwe wielopasmówki :/



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Policja?

nazimno napisał:

> A gdzie jest napisane, ze policja wypowiada prawdy absolutne?

Na bloczku mandatowym. Czasem na wniosku „przyklepywanym” przez sady z automatu.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Szkoła SILVER na Modlińskiej W W-wie- opinie

Czesc agava. Właśnie jestem po kursie i jestem bardzo zadowolna z tej szkoły. Polecam instruktora Krzysia lub Marcina- bardzo cierpliwi, a jazda z nimi jest prawie bezstresowa.