Tag Archive for Komfort

colin…..

Ladne fotki,

ale nie widze nic z Caldera de Bandama, Agaete ani z Vegueta…. chyba nie przegapiles?

pozdro z GC,

a wpisami ludzi co bmw widzieli na parkingu albo u sasiada przed domem…. ehhhh…. szkoda gadac…

Zawiechy bejcy to legenda, wydechy niezniszczalne, a komfort jazdy….. ojjjjj…. raz bejca zawsze bejca…

bmw e46 2.3Ci czy Mercedes C klasse (W203) 2.2CDI

Witam

Rozważam kupno jednego z tych aut co z w temacie. Który polecacie jeżeli chodzi o bezawaryjność, komfort, silnik? Zależy mi na pewnej ekonomiczności dlatego rozważam jeżeli chodzi o bmw LPG

Proszę o wasze opinie

Re: Maleństwo z automatem – co wybrać

Za 35kPLN kupisz sporo aut do miasta segmentu A z klimatyzacją (palących sporo mniej niż Logan), ale raczej bez automatu.

Automat ma swoje „zady i walety” (też go rozważałem):

– w Europie kosztuje 5-10kPLN więcej niż manual (inaczej niż w Stanach, gdzie to podstawa, bo manual jest uważany za sportową fanaberię),

– auto z automatem zwykle pali ok. 10% więcej paliwa (oczywiście są wyjątki, ale to kosztowne wyjątki),

– automat ma zwykle mniej biegów niż manual (też są wyjątki, już mniej kosztowne),

– naprawa automatu jest znacznie bardziej kosztowna niż skrzyni manualnej (kilkukrotnie).

+ wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda…

Po jednej stronie mamy koszty i osiągi (choć te ostatnie nie zawsze, bo dobre skrzynie automatyczne są lepsze niż manualne pod względem osiągów), po drugiej stronie: komfort. Teraz zależy, co kto woli – na trasie nie macha się za dużo dźwignią zmiany biegów, ale w mieście jest odwrotnie…

Re: VW Passat R-Line

@Arizona
> Wystarczy sobie porownac jak wyglada (i jak jezdzi) po 10 latach
> uzywania przecietna „Honda”

No właśnie jak widzisz, Accord po nawet 14 latach wygląda dobrze, a jeździ jeszcze lepiej. Nie mówiąc już tylko o trwałości, miał jak na tamte lata bardzo dobrą trakcję, co i dziś można docenić. Jeśli mówimy o okresie 10 lat, to można już popatrzeć na kolejną generację Accorde, którego ledwo wyglądem ten dzisiaj opisywany Passat dogania. W tej generacji Accord mógł się już pochwalić dość ekonomicznym spalaniem i jak zwykle świetnymi właściwościami trakcyjnymi. Więc ja bym tutaj zapomniał o 10-cio letnich Passatach.
A co do oferty, to właśnie odkryli sportowy pazur. Trochę późno. Wątpię, aby potrafiło to zbudować nowy wizerunek dla auta, które jest zwykłym dupowozem, który dla mnie jest niemieckim odpowiednikiem Toyoty Avensis. Patrząc na różne kryteria przy wyborze samochodu – wszystko na w miarę na dobrym poziomie, ale w żadnej kategorii nie jest to wybitny samochód. Po prostu komfort ponad wszystko. Takie są Passaty i Avensisy. Samochody bez charakteru i dodanie kilku spojlerów i wsadzenie 300K silnika wiele tu nie zmieni.

@Gość: 5
To na pewno zainteresuje Cię zestawienie najlepiej sprzedających się modeli w historii.
moto.wp.pl/gid,14447102,img,14447154,title,Najlepiej-sprzedajace-sie-samochody-w-historii-motoryzacji,galeriazdjecie.html?ticaid=1e633
Ucieszy Cię na pewno, że Passat (w Polsce szczyt marzeń) jest na przedostatnim miejscu. To mu jakoś rokuje.

Avensis 1.8

2003-2004 rok kupisz w tej cenie masz komfort co nie jest bez znaczenia w końcu te półtorej godziny w samochodzie spędzać będziesz:)



Nie dyskutuj z głupim, gdyż sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem”:)

Re: Outback II – alternatywy?

Z tych podanych to wszystkie by u mnie przegrały z Outbackiem oprócz RX300 – dużo wyższy komfort, lepsze wykończenie, więcej miejsca w środku, lepszy wygląd, bez porównania lepszy automat (w Subaru cienki, w Lexie jeden z najlepszych), prestiż. Na plus dla Outbacka tylko napęd 4×4. Silnik – powiedzmy remis.



Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.

Re: Wysepkolodzy! Wzor do nasladowania :P

Znana filozofia. PKP postanowiło kiedyś, że długie pociągi dalekobieżne nie będą zatrzymywać się w Szamotułach i we Wronkach, gdzie perony były za krótkie.

Powoływano się m.in. na komfort pasażerów (sic!)

W końcu lepiej zrobić dwie-trzy przesiadki, pojeździć ze 2 godziny dłużej w komforcie, niż bez przesiadki, krócej, ale niewygodnie (czasem) wysiadać na klepisko. 😛