Tag Archive for Itd

auto dla studenta około 22 tyś złotych

Powiem tak coś tam uzbierałem coś tam rodzice dołożyli mam 22 tyś na samochód + 2 tyś na ubezpieczenie+ jakiś tysiąc na tzw WRAZIE W ;] aktualnie posiadam Forda Escort 1.3 benzyna 1998 (jakby ktoś zainteresowany SPRZEDAM) 😉 interesuej mniej coś małego, mało pali tania eksploatacja, naprawa itd coś typu Opel corsa D Ford Fiesta mk VII najbardziej alfa romeo mito ale tu brak jeszcze wystarczających środków ;P ale moje pytania do was co mi policicie jak to jest z tymi Dieslami mało palą ale sie psują ? benzyna pali więcej ale sie wogóle nie psuje, no i to LPG które bardzo mało pali czy jak z tą eksploatacją doradźcie mi benzyna diesel czy gaz ?powiedzcie mi jak to jest tak z waszego punktu widzenia prosze 😉

Re: Zdaje sobie sprawe z tego, ze

nazimno napisał:

> Niezaleznie od negatywnej oceny systemu, uczenie sie czegos, co jest

> bezuzyteczne jest bez sensu. Podejscie do zdawania jest moze chwilowo

> racjonalne, ale w perspektywie dalszej – beznadziejne i pozbawione

> odpowiedzialnosci za siebie samego i ewentualnych pasazerow.

Nie do końca.

Po pierwsze WYŁĄCZNIE zdanie egzaminu daje szanse na NAUCZENIE się jazdy samochodem. A po drugie, gdyby ten chory system obowiązywał od pół roku, waaadza by to widziała i proponowała sensowne zmiany, to być może aktem odpowiedzialności cywilnej byłoby poczekać ze swoimi planami (ciągle musimy na coś czekać, zwolnić itd – wygląda na to, że jeden z bardziej zapracowanych narodów na świecie, według waaadzy dysponuje nieograniczoną ilością wolnego czasu), żeby szkolić się i być egzaminowanym po ludzku. Sęk w tym, że jak ćwierc wieku temu zdawałem na PJ, to mierzyli moje manewry linijką, a jak ruszałem pod górkę, to pod tylne koło podłożono mi zapałkę – jeżeli złamałbym zapałkę (wystarczyłoby cofnąć o parę milimetrów!!!), to „dziękujemy temu panu”…



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: ITD bezprzewodowa łączność telekomunikacyjna

Aby było jasne jakie są moje intencje.

Obszar ich działaniam, to musi być obszar zasięgu internetu 3G danej sieci, więc łatwo można niektóre obszary wykluczyć sprawdzając mapy zasięgu danej sieci komórkowej.

ITD bezprzewodowa łączność telekomunikacyjna

Nieoznakowane samochody ITD (np. Mondeo) robią zdjęcia i od razu wysyłają do centrali.

Mają dotego anteny wzmacniające sygnał modemów mobilnych.

Czy ktoś wie jakiej sieci używają do transmisji danych? (Plus, T-Mobile, Orange…)

Nowy klimatyczny sklep!

Witam wszystkich

Zapraszam Was do nowego sklepu ABK Store – www.store.allborokingz.com

Cały czas uzupełniamy magazyn, ale już dziś możecie tu znaleźć sporo ciekawych gratów i gadżetów. Kaski Biltwella od 399pln, naklejki, plakaty, ciuchy itd.

Re: Zasadność ograniczeń w praktyce

> No więc chyba dobrze jest takim „przyzwyczajonym” przypominać, że jednak nie ws

> zystkie ograniczenia są niezasadne, żeby nie musieli się o tym sami przekonywać

> , gdy wylądują w krajobrazie.

Najprosciej jest przypominac po zdjeciu tego smiecia, ktore „zdobi” drogi.

> Tymczasem, gdy piszę, że właśnie z tego powodu wolę przestrzegać znaków (bo mni

> ejsza jest strata z przestrzegania ograniczenia nieuzasadnionego niż ewentualne

> szkody, gdy zignoruję ograniczenie uzasadnione), spotykam się z przekonywaniem

> , że głupio robię, że tak się nie da, że to bez sensu itd.

Swiat idealny nie jest. Znaki zatem musza byc stawiane pod nieidealnych ludzi. Nikt nie przekona mnie, ze mam jechac -5 km/h na ograniczeniu tak idiotycznym, ze sciaga skarpetki z nog. To wina rodzicow, ktorzy nauczyli mnie, ze mam uzywac glowy, szczegolnie wtedy, gdy na oko widac, ze ktos inny zapomnial. Stosuje to z reszta nie tylko odniesieniu do znakow. Rowniez w stosunku do innych kierowcow. Na razie dziala.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Zasadność ograniczeń w praktyce

emes-nju napisał:

> Nikt przy zdrowych zmysłach nie ośmieli się stwierdzić, że w Polsce nie ma zasa

> dnych ograniczeń. Tylko, że im więcej takich dostosowanych pod ciężarówkę na mo

> krym, tym większe zagrożenie powodują ograniczenia zasadne – ludzie przyzwyczai

> li się, że jak na zakręcie stoi 60 km/h, to i setką się przeleci. Dla ułatwieni

> a dodam, że proces przyzwyczajania jest długotrwały i zwykle ulega przerwaniu j

> eżeli przelecenie setką ograniczenia do 60-tki na zakręcie kończy się w krajobr

> azie.

No więc chyba dobrze jest takim „przyzwyczajonym” przypominać, że jednak nie wszystkie ograniczenia są niezasadne, żeby nie musieli się o tym sami przekonywać, gdy wylądują w krajobrazie.

Tymczasem, gdy piszę, że właśnie z tego powodu wolę przestrzegać znaków (bo mniejsza jest strata z przestrzegania ograniczenia nieuzasadnionego niż ewentualne szkody, gdy zignoruję ograniczenie uzasadnione), spotykam się z przekonywaniem, że głupio robię, że tak się nie da, że to bez sensu itd.

Jura

Re: O tym, jak fotoradary "uratowały" Francuzów..

agios_pneumatos napisał:

> Nie ruszyło cię, że pomimo wzrastającej liczby samochodów jest mniej kolizji?

Nie specjalnie. We Francji w ciągu dekady udało się prawie dwukrotnie zmniejszyć śmiertelność na drogach. W Polsce nie. Maszty i policja w krzakach nie zadziałały więc będą mówić głoś… eee… postawią jeszcze 300 szt. Pomogą tak samo, czyli wcale, ale za to minister finansów będzie zadowolony.

A wracając do liczby kolizji. Może porozmawiamy jednak o WYPADKACH. Bo kolizję, to miał wczoraj Hołowczyc – złamał mały palec 😛

Rozmowa o wypadkach będzie musiała zakończyć się pytaniem. I oczekuję na rzeczową odpowiedź. Jaka magia sprawia, że Niemcy powodując więcej wypadków niż Polacy, giną w nich znacznie rzadziej niż my? Dla ułatwienia dodam, że definicja wypadku i w Niemczech i w Polsce są podobne więc odpuść sobie plecenie o prędkości itd.



Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.

Re: Fotoradary ITD – wreszcie porządek i zasadnoś

Czyli chodzi Ci o to, że na tych 600 metrach nie powinno być ograniczenia do 50, tak?

Jura

Re: Fotoradary ITD – wreszcie porządek i zasadnoś

bimota napisał:

> A o co sie trosz

> cza np w Wielkopolsce np. podnoszac ograniczenie z 40 do 60, by po ok. 20 metra

> ch znow dac 40 ?

Moim zdaniem to durnota, chociaż całkiem możliwe, że tym, którzy jak Kubica chcą urwać każdą setną część sekundy, może się to podobać.

Jura

Re: Dobrze, ze sie nie obraziles.

Wasza dyskusja przypomina mi tytuł pewnych felietonów prof.Stanisławskiego – „O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia”. 😀

To że w dużej mierze wypadkowość na drogach zależy od czynnika ludzkiego nie ulega wątpliwości jak i to że infrastruktura ma również niebagatelny wpływ na tę wypadkowość.

Przykład:

Jadę drogą jednojezdniową dwukierunkową przede mną dwie wlokące się ciężarówki.Spory ruch z naprzeciwka,nie próbuję wyprzedzić je „na siłę”,wiem że niebawem będzie miejsce specjalnie do tego przeznaczone,takich miejsc w Rumunii jest bardzo dużo.

– Czynnik ludzki – wyprzedzając na takiej drodze (bez wspomnianych „mijanek”) łatwo o popełnienie błędu(odległość,prędkość itd.).

– Infrastruktura – Odpowiednia ilość miejsc przeznaczonych do wyprzedzania jak i ich usytuowanie pozwala na dokonanie takiego manewru bez specjalnego ryzyka.

A teraz taka sama droga tyle że bez takich miejsc,ciągnąca się dziesiątki kilometrów a do tego „upstrzona” najrozmaitszymi szykanami w miejscach gdzie trudno się ich spodziewać jest drogą stresującą, zmuszającą kierowcę do szukania rozwiązania tego problemu(wyprzedzania). 🙁

Powiecie nie musi wyprzedzać,pewnie tak tyle że nie każdy kierowca ma czas i pieniądze żeby planować nocleg na kilkuset kilometrowej trasie. A tak właśnie modernizuje się drogi w Polsce,patrz wątek „Znaki poziome”.

Pozdr.

Toyota Corolla automat

Witam wszystkich serdecznie!

przymierzam się do zakupu swojego pierwszego autka.Oferty używanych samochodów przeglądam już od jakiegoś czasu. Ostatnio spodobał mi się jedna oferta – Toyota Corolla z 2002 r. silnik 1.6 benzyna, automat. Auto kupione w kraju, drugi właściciel. Ponieważ będę jeździła głównie w mieście automat jest dla mnie dużą zaletą i takiego samochodu też szukam. Chciałabym zapytać się o opinie i doświadczenie innych użytkowników nt tego samochodu oraz silnika w automacie w tym modelu. Domyślam się, że za wiele takich osób nie ma, ale może ktoś się wypowie.

Nie mam zbyt dużego doświadczenia. Prawo jazdy mam ponad 5 lat, ale jak dotąd nie dorobiłam się swojego auta. Najwięcej jeździłam Toyotą Camry (amerykańska wersja, automat teraz to już wiekowy samochód ma chyba z 14 lat ) Jeździło się bardzo dobrze.

Najchętniej kupiłabym właśnie Toyotę. Dotychczas myślałam o yarisce. Nie potrzebuje dużego auta, tak jak wspomniałam będę jeździć głównie w mieście. Dojazdy do pracy – mam ok. 20 km w jedną stronę, jakieś zakupy itd.

Będę wdzięczna za opinie i porady nt takiego modelu.

Re: stety/niestety

Kolejny raz potwierdza się, że A4 czy BMW3 to nigdy nie były i wciąż nie są auta rodzinne. Mimo, że rosną z generacji na generację to praktycznością i ilością miejsca we wnętrzu i bagażniku nie mają żadnych szans z nudnym Paskiem. Są to (podobnie jak Volvo S60, Merc C czy Lexus IS) małe limuzynki dla osób, które nie mają dzieci – jeszcze, już lub w ogóle. Jeśli ktoś potrzebuje auta praktycznego, rodzinnego i uruchomi zdroworozsądkowe myślenie to taki Pasek, podobnie jak jakiekolwiek inne dobre auto klasy średniej, zwyczajnie nie daje szans kompaktowym limuzynkom klasy premium, mimo że one fajne a on nudny. Nie raz chciałem kupić coś takiego małego i fajnego (w moim przypadku rozważałem głównie Lexa IS), ale po przemyśleniu sprawy zawsze okazywało się, że zwykły dajmy na to Avensis był znacznie tańszy, wygodniejszy, praktyczniejszy, mniej palił itd. Na początku zawsze jest napalenie się na taką limuzynkę, a potem entuzjazm szybko opada, bo ja z moją rodziną również się w takim czymś nie zmieszczę, nie ma szans. Może jak dzieci dorosną i nie będę ich musiał wozić, to wtedy sobie kupimy coś fajnego 🙂

Niech się dobrze jeździ, ten Alltrack to naprawdę fajne, ładne i porządnie zmontowane auto. Sam bym nie pogardził.



Mam swój gust, któremu nic do tego i przede wszystkim nie kieruje stereotypami.

Re: coraz mniej

jeepwdyzlu napisał:

> misiaczek przyznałęm rację generalnej zasadzie – że gaz pójdzie w górę i to jes

> t nieuniknione – co wie każdy obserwujący rynek energetyczny w POlsce.

> Twoja kalkulacja oparta na 300 km przebiegu była bez sensu, zużycie paliwa – te

> ż przeszacowujesz. Nie doliczasz natomiast niedogodności z gazem: przeglądy, zb

> iorniki, regulacje, zakazy parkowania w podziemiach, szukanie stacji za granicą

> (w niektórych krajach) itd…

> jeep

300 km to tylko przykład…gdybym zrobił kalkulację z 500 km miesięcznie to byś napisał że też nie ma sensu bo ludzie jeżdżą 1 000 km miesięcznie…Tu nikomu nie dogodzisz bo każdy jeździ inaczej:)

Przeglądy, regulacje to żaden problem…o każdy samochód trzeba dbać…wymieniać filtry, części…ale OK…przegląd instalacji konieczny…ale nie musisz panicznie szukać za granicą stacji z LPG żeby zatankować….Z parkowaniem w podziemnym garażu też nie ma problemu….możesz zaparkować 200 metrów dalej i dojść spacerkiem:)

Jeśli za granicą skończy ci się gaz w zbiorniku to nie musisz panicznie szukać stacji z LPG… Samochód automatycznie przełączy się na benzynę i jedziesz dalej aż do najbliższej stacji 🙂




Tak. To prawda że moje poglądy są oryginalne…ludzie mi tego zazdroszczą bo też by tak chcieli, ale nie potrafią, więc działa u nich zasada negacji. Nie potrafią czegoś zrozumieć więc to odrzucają …To jednak daje mi siłę i utwierdza w przekonaniu że mój sposób myślenia ma w sobie coś czego inni nie mają…coś więcej niż tylko „hau hau” 🙂

Re: coraz mniej

misiaczek przyznałęm rację generalnej zasadzie – że gaz pójdzie w górę i to jest nieuniknione – co wie każdy obserwujący rynek energetyczny w POlsce.

Twoja kalkulacja oparta na 300 km przebiegu była bez sensu, zużycie paliwa – też przeszacowujesz. Nie doliczasz natomiast niedogodności z gazem: przeglądy, zbiorniki, regulacje, zakazy parkowania w podziemiach, szukanie stacji za granicą (w niektórych krajach) itd…

jeep



YCDSOYA

trasy egzaminacyjne w Krakowie

Witam!

Czy znane są Wam najcześciej wybierane trasy egzaminacyjne w Krakowie? Tzn. dzielnice, ulice itd? Czy są miejsca, które lepiej znać bo często egzaminatorzy je wybierają?

będę wdzięczna za odpowiedź!

pzdr

Zabronic helmow i nie przeszkadzac zlodziejom

edek40 napisał:

> paradoksalnie najwięcej wypadków miało miejsce w województwach o dużej w skali

> kraju liczbie fotoradrów
– mazowieckim oraz śląskim.

„Paradoksalnie” najwiecej (procentowo) ludzi zabija sie akurat tam, gdzie najliczniej uzywa sie wszelkich mozliwych zabezpieczen w postaci helmow, lin, hakow itd.: w wysokich gorach.

> fotoradary-przyczyna-zagrozen-

Zlodziejom tez pewnie nie powinno sie przeszkadzac bo zlapanie ich na goracym uczynku moze byc (i jekze czesto bywa!!!) „przyczyna zagrozenia”.