Tag Archive for Beret

Re: Kiedy dostanę właściwy mandat za fotkę?

> Niniejszym oświadczam, że minister Sławomir Nowak jest głupi jak but i za taką

> wypowiedź powinien natychmiast polecieć ze stanowiska.

Mandat bez wskazania kierowcy jest wyzszy. Pretensje do min. Rostowskiego.

Ale jesli o mnie chodzi, wreszcie czarno na bialym widac, o co z tymi mandatami i fotoradrami na prawde chodzi.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Zdaje sobie sprawe z tego, ze

> Niezaleznie od negatywnej oceny systemu, uczenie sie czegos, co jest bezuzyteczne

> jest bez sensu. Podejscie do zdawania jest moze chwilowo racjonalne, ale

> w perspektywie dalszej – beznadziejne i pozbawione odpowiedzialnosci

> za siebie samego i ewentualnych pasazerow.

Moj znajomy, niezly i bezwypadkowy kierowca z rocznymi przebiegami w granicach 50 000 km, postanowil „dorobic” sobie kategorie E do B. Oblal dwa egzaminy z praktyki. Nie z cofania czy parkowania przyczepa. Z powodu „niespodzianek”, ktorych nie byl laskaw nauczyc sie na pamiec. Gdy wzial jazdy doszkalajace nakazal „nauczenie zdania egzaminu” w konkretnym WORDzie. Zdal.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: To rodzaj zakamuflowanej lapowki.

> Zaplacisz, to ci powiemy, na czym cie urabiemy.

W wypadku kolegi mozna powiedziec, ze sam sobie jest winien. Instruktor pytal czy robimy nauke jazdy czy zdania egzaminu, a jak sie uda, to i nauke jazdy. Kolega zawsze mial problem z cofaniem przyczepa, wiec z rozmyslem poswiecil wiecej czasu na manewry. I to byl blad. Przy manewrach bowiem moze powtarzac manewr. A „nie zauwazenie” znaku czy linii dyskwalifikuje na miejscu i od razu.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Panstwo udaje, ze nie daje szans

> A tak naprawdę NIC się nie zmieni.

Alez sie zmieni. Nastepnym krokiem, w totalitarnej walce o bezpiecznestwo, bedzie nowa pozycja w taryfikarorze: brak dzienniczka na pokladzie auta – 200 zl i 10 pkt. karnych. Jego brak bowiem moze sugerowac czujnej wladzy, ze obywatel probuje cos krecic…

A ze nikomu takie podejscie zycia nie uratuje… Wazne, ze wladza kolejny raz bedzie mogla odpowiedziec, ze kierowcy sami sa sobie winni, choc oni wychodza wrecz ze skory…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Jakie auto najbezpieczniejsze na zimę?

> Chodzi ci o to, że na płaszczyźnie sprzętu składka zależy przede wszystkim od p

> ojemności silnika (czyli 3 litrowe Volvo AWD z mega elektroniką ma droższe oc,

> niż 110 konne 1.4 FWD) ?

To chyba bardziej skomplikowane.

Moj pojazd ma blisko 200 KM i zasadniczo tylny naped. Place jednak zaledwie 600 zl OC z uwagi na permanentna bezszkodowosc oraz fakt, ze te 200 KM podlaczone jest do ciezkiego pick-upa, a nie lekkiej osobowki z tzw. sportowym sznytem. Moj stetryczaly wiek rowniez ma wplyw na wysokosc skladki. Zadawali rowniez pytanie o to czy mam dzieci i czy woze je autem.

O pojemnosc silnika, owszem, pytali. A wynosi ona 4,3 litra.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Samochody? Jakie samochody?

W Warszawie bezpieczenstwo obywateli bardzo lezy na sercu wladzom. Dlatego tez wyremontowali i zmodernizowali ul. Czarnomorska, przebiegajaca w poblizu szkoly. Zwezili, oszykanowali i postawili zakaz zatrzymywania. Zli, spieszacy sie wiecznie, ogarniecui luksusem mieszkancy wciaz jednak chca dowozic swoje pociechy pod szkole. Wielu wydaje sie to bezpieczniejsze i logiczniejsze niz puszczanie szkraba samopas. I teraz nie moga sie tu legalnie zatrzymac. Zatrzymuja sie wiec nielegalnie.

Derekcja szkoly targana jest sprzecznymi uczuciami:

„Ulica jest świeżo po remoncie. Jest tu teraz pięć dobrze oznakowanych przejść dla pieszych i cztery progi spowalniające. Są elementy odblaskowe, chropowata nawierzchnia i wysepki na środku jezdni. Ustawiono nowe znaki informujące o szkole i barierki wzdłuż całego jej terenu. – Wręcz czytają w naszych myślach – cieszy się Ewa Rozwadowska, dyrektorka podstawówki nr 212. – Wraz z Radą Rodziców mieliśmy wystąpić do dzielnicy z prośbą o te barierki i oznakowania. Na pewno dzieci są teraz bezpieczniejsze i jesteśmy za to bardzo wdzięczni.”

„Podstawówka, choć jest zadowolona z remontu Czarnomorskiej, szykuje pismo do dzielnicy – chciałaby, by przy szkole powstał parking.”

Oj, oj. Ludziska maja samochody i z nich korzystaja. Alez to zaskoczenie. Tak dla urzednikow, jak i wladz szkoly…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Wczytujac sie w tekst

Wladze stawiaja jak szalone radary, fotoradary, buduja wysepki, ronda, zapowiadaja kaskadowe kontrole itp. M.in. dlatego, ze dziennie, srednio raz na 100.000 km drog publicznych dochodzi do smiertelnych wypadkow z udzialem pieszych. A to za duzo. A z tekstu wynika, ze srednio co 300 km drogi natykamy sie na ewidentnie zbedne oznakowanie, bo informujace o zakonczonych robotach. To jednak jakos nikogo z wladcow za nadto nie wzrusza i dalej stawiaja te swoje budowle, bo ludziska znakow nie przestrzegaja…

Zrodlo:

1. „Do tego trzeba doliczyć ponad tysiąc znaków, które ustawiono na czas remontu, po zakończeniu którego nikt nie zawraca sobie głowy ich uprzątnięciem. Wbrew pozorom takie „pozostałości” też są groźne, bo wyrabiają w kierowcach zły nawyk traktowania ograniczeń z przymrużeniem oka.”

2. Polska dysponuje okolo 300.000 km drog publicznych, z ktorych wprawdzie blisko 1/3 to bloto, ale w statystyki wchodzi

3. na tych drogach mamy srednio 3 zabitych pieszych i okolo 1000 robot drogowych, ktorych juz nie ma, ale znaki sa



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Będzie mniej znaków

> Czyli taka jest metodologia ustanawiania ograniczeń – nie ze względu na niebezp

> ieczeństwo czy hałas, tylko „bo tak i to ja tu jestem urzędnikiem”. Czy kogoś t

> o zaskoczyło?

Nikogo nie zaskoczylo.

Hanni nie przyjmie do wiadomosci.

A agios pneumatos napisze, jak to zle u nas na nizinach…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Szklanka

> Naprawdę nic nie da się zrobić z tymi dziesiątkami ton „złomu” na drogach ?

1. wystarczy miec na tyle rozbudowana siec drogowa, aby korek na jednej arterii dalo sie objechac bez koniecznosci wyzyty w innym kraju i przestawiania zegarka przy zmianie stref czasowych

2. wystarczy budowac drogi o profilu (w tym maksymalnych podjazdach) dostosowanych do poruszajacych sie po nich pojazdow gabarytowych

3. sluzby powinny ZANIM dojdzie do kumulacji opadow (istnieja wszak radary pogodowe) zatrzymywac na parkingach pojazdy, ktore z racji gabarytow moga zablokowac droge – puszczac je dopiero po ustabilizowaniu i opanowaniu sytuacji

Fotoradary wychodza taniej…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: ..do pozostałych, którzy chcą się z tym "Pane

> Gdyby były testy psychologiczne na znakologa, to polscy fachowcy od oznakowania

> też by go nie zdali.

I tu sie mylisz. Na pewno by zdali, bo sitwy trzymaja sie mocno. Kazdy urzedostan tak sie okopal, ze chyba tylko rewolucja moze ich zmiesc z ich cieplych i leniwych synekur.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Jest zatwierdzone i zgodne

Co tu wiecej pisac. Kazdy kierowca ma obowiazek obserwowac prawe pobocze. A jesli go nie widzi nie moze kontynuowac jazdy, bo przeciez moze byc znak, a za nim matka wasza. Fakt zaslaniania znakow przez inne pojazdy nie jest zadnym wyjasnieniem. Nie widze – nie jade. Znaczy zatrzymuje sie co skrzyzowanie Al. Krakowskiej i spacerkiem dokonuje rozpoznania. Tak przynajmniej powinni zachowywac sie odpowiedzialni kierowcy, a w szegolnosci ci, ktorzy twierdza, ze g..niane oznakowanie nie moze byc usprawiedliwieniem dla lamania przepisow.

Policja jak najbardziej powinna karac piratow drogowych.

Juz w Czterdziestolatku pokazano jakim zlem jest jazda na pamiec droga jednokierunowa. W Misiu rowniez.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Rozbrajajaca, godna podziwu, szczerosc:

> No ja myślę że to, że piszesz maile przy pomocy długopisu może być pewną przesł

> anką pomagającego na wyjaśnienie tych wątpliwości 😀

A na monitorze mam slady korektora.

Rozumiem, ze w metodyce ciezkiej pracy Strazy nie widzisz nic zabawnego?



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: A twoje auto ma pewnie rozszerzenie JPG?

> Zgadzam się, ale niestety nasz system jest nastawiony nie na eliminowanie takic

> h z ruchu, tylko na ściąganie od nich jak największej kasy.

> Jeśli zapłacisz odpowiednio więcej możesz wymigać się od punktów. Gminy z pazer

> ności wręcz zachęcają do tego.

To raz.

Dwa to to, ze jesli sie jest nastawionym na naprawde piracka jazde, to w sumie nie grozi to realnym ryzykiem mandatu. Wystarczy byc pokornym w znanych miejscach „poboru” oplat.

I nie nalezy tego wiazac z faktem obowiazku oznakowywania fotoradarow. One „sie oznakuja” same w urzadzenach nawigacyjnych. Lotne kontrole zas istnieja na CB.

Nie ma z reszta na swiecie tylu fotoradarow, aby unikniecie sfotografowania bylo jakos szalenie trudne. A taki patrol policji nie musi sie czasochlonnie rozkladac. Wystarczy, ze jezdzi i jest wszedzie i nigdzie. Ale to niedochodowe. Ba, wrecz kosztowne.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Inna rzeczywistosc.

> A po cholere, jesli mozna bylo prosciej?

A wystarczylo spytac edka.

Ale Polska to taki piekny kraj, w ktorym kazdy decydent wychodzi ze skory, aby nabic NAM guza, choc ktos w swiecie juz go sobie nabil i mozna bylo tego NAM zaoszczedzic.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Ja znam miasto

> Macie w Polsce fatalną opinię. I to jest prawda.

Mam to w nosie. To nie jest merytoryczne stwierdzenie. Jezdze tu nieomal codziennie, po roznych drogach i wypadki chamstwa widuje naprawde rzadko. Co wiecej, o wiele czesciej zdarza sie to np. bogatym wlascicielom aut z rejestracja PO czy KR. Ale jest to tolerowane. Niech sobie jada…

Nie zaprzeczam, ze wielu warszawiakow, zaprawionych w bojach w zakorkowanym miescie, probuje jezdzic na grubosc lakieru w miejscach, gdzie szczyt komunikacyjny zajmuje 12 minut na dobe i taka jazda nie jest znana. Ale glupki zadufane w sobie sa wszedzie. Rowniez w Warszawie, gdzie jak wiesc gminna niesie, warszawiakow ubywa, czego jestes koronnym przykladem. Ja rowniez, choc codziennie tu bywam…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Warszawa ma pewien problem

> Przez wiele lat nikt tam nie zwracał uwagi na prędkość. Jechałem kiedyś Wisłost

> radą około 80 km/h, a policjant ręką machał, abym przyspieszył! Czyli złamał pr

> zepisy.

On machal, abys sie zatrzymal, bo do niedawna stalo tu 50 km/h. Ty po prostu uciekles…

> W Warszawie jeździ się brutalnie, po chamsku i niebezpiecznie. Kierowcy są niet

> olerancyjni dla obcych, którzy mogą mieć zwyczajne problemy z topografią miasta

Gdybys bywal tu codziennie, mialbys biegunowo inne obserwacje. Fakt, przyjezdni nie moga pojac, ze gdy chca zmienic pas, musza zrobic to w ruchu, bo w takim tloku nie da sie zrobic miejsca na 10 dlugosci auta, bo natychmiast zostanie zajete. Badania (dziennikarskie) donosza, ze warszawscy kierowcy sa najbardziej „puszczalscy” w Polsce. Kilka tygodni temu pisali o tym. Dotyczy to zarowno pieszych, jak i samochodow, ktore chca wyjechac z podporzadkowanej czy zmienic pas. W wypadku pieszych daleko nam do Europy mniej wiecej tak, jak reszcie Polski do Warszawy. W wypadku samochodow jest juz OK.

> Ja u siebie zawsze staram się ułatwić sprawy kierowcom, jak widzę obcą rejestra

> cję. W Warszawie ludzie zaraz na mnie trąbią, wygrażają i ubliżają.

Zamontuj kamere i zamiesc na YouTube, bo w takie brednie nie moge uwierzyc. Chyba, ze jezdzic niebezpiecznie, niezdecydowanie i sam nie wiesz czego chcesz. Wtedy rzeczywiscie ktos moze sie wkurzyc.

> m widzę życzliwość. Dlatego uważam, ze w Warszawie te wszystkie kaskady są potr

> zebne. Trzeba to chamstwo ukrócić.

Nastepny, ktory pomiarem predkosci chce walczyc ze zmiana pasa bez kierunkowskazu czy nieprawidlowym parkowanem.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Taka mała historyjka

> Ale zdajesz sobie sprawe, ze proponujesz podwojenie pewnego rodzaju zna

> ku, tworzenie abstrakcyjnych odcinkow drog, gdzie na takim samym rodzaju drogi

> maja obowiazywac zupelnie rone ograniczenia predkosci, do tego w groteskowo kro

> tkim odstepie?

I myslisz, ze mnie to moze zdziwic? Szczegolnie po wspomnianej Trasie Torunskiej, gdzie pewnie z gora 10 lat w jedna strone bezpiecznie bylo 80 km/h, a w druga niebezpiecznie, wiec postrawili 60 km/h i nieomal stracjonarny patrol z suszarka. Oczywiscie do czasu likwidacji tej szescdziesiatki. Wtedy za jednym zamachem poprawiono bezpieczenstwo nic nie robiac oraz zaniechano, wobec poprawienia bezpieczenstwa, nawet egzekwowania 80 km/h.

> I to ma byc wklad w walke z nadmiarem bodzcow obciazajacych kierowcow?

Antybiotyki nie sa dobre w nadmiarze. Ale jak ostatnio dopadlo mnie zapalenie pluc, po raz pierwszy od ponad 20 lat, zgodzilem sie na ich zastosowanie. Pomoglo znakomicie, choc bralem je przez 2 tygodnie! Dodam niesmialo, ze lekarzy unikam jak zarazy, wiec zglosilem sie w stanie, ktory wprawil w oslupienie medyka, ktory zaraz chcial wzywac pogotowie i zamykac do szpitala. MOja corka, ktorej rowniez oszczedzamy tych specyfikow, w zeszlym roku polegla tak, ze podalismy. Po poludniu wygladala juz na zdrowa. Tak znakomicie dzialaja leki, ktore w nadmiarze maja calkowicie odmienne dzialanie. Nie raz pisali to w prasie.

> Obawiam sie, ze jako znakolog zostalbys po tygodniu zlinczowany.

A ja nie. W ciagu tygodnia bowiem nie dalbym rady usunac nawet cwierci polowy tego badziewia, ktore zdobi nasze drogi. A zanim postawilbym nowe znaki, najpierw zweryfikowalbym stare.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.