Tag Archive for Aby

Re: Nowe BMW M5 – już wiadomo jak wygląda

> …Tylko ten start-stop… Po co?

Aby dostac ulge dzieki ktorej BMW placic bedzie nizsze kary za produkcie samochodow szkodliwych ze wzgledy na zuzycie benzynki wedlug CAFE.

Nie jest wazne, czy ten start-stop oszczedzi choc kropelke. Ulga jest za instalacje tego gizmo.

Alternatywa mogloby byc na przyklad rozpoczecie produkcji ciezarowek przez BMW.

Re: Inna rzeczywistosc.

> A po cholere, jesli mozna bylo prosciej?

A wystarczylo spytac edka.

Ale Polska to taki piekny kraj, w ktorym kazdy decydent wychodzi ze skory, aby nabic NAM guza, choc ktos w swiecie juz go sobie nabil i mozna bylo tego NAM zaoszczedzic.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: jureek, polska wersja dla nazimno za "ciezka"

jureek napisał:

> nazimno napisał:

>

> > Sam przyznasz, ze niemiecka wersja jest jasna i prosta.

>

> Obie są proste i jasne. Ani z jedną, ani z drugą nie miałem żadnych problemów.

> Może dlatego, że jestem matematykiem, a nie filozofem.

> Jura

Hallo Jura !!!!!

To do tego doprowadzaja dyskusje z trollem .

Dzielenie wlosa na cztery to jego specjalnosc , szczegolnie jesli znajdze kogos ,kto nie zgasdza sie z jego teoriami , ze wszystko co polskie jest do kitu , bo niemieckei to jest przeciez tak czytelne i wspaniale .

Wyjatek stanowia tylko tematy gdzie on moze nam wszystkim udowodnic ze oprocz niego to tylko idioci i bezmozgowcy jezdza samochodami,nie zawsze jak sie okazuje musza byc to kierowcy sam. ciezarowych ( jego psychoza ) .

Zobacz jakie bajki tu opowiada :

forum.gazeta.pl/forum/w,510,140677831,140677831,To_jest_ciekawe_zjawisko_.html

Napisal :

„Dawniej pod prad wjezdzaly babcie i dziadki z poczatkami Alzheimera.

Teraz robia to mlode szczawie i szczawianki. ”

A gdzie sa jakies fakty na potwierdzenie tego stwierdzenia ????

Do kiedy ,moze poda dokladna date , no rok wystarczy pod prad jezdzili dziadki ,a od kiedy mlode szczawie ???

Ztego co podaje niemiecka prasa na ktora sie tak czesto powoluje jest to zjawisko nie zwiazane z wiekiem kierowcy , czy z jego poziomem wyksztalcenia

Napisal :

„Ja mysle, ze jest to skutek powolnego odmozdzania spoleczenstwa przez media. ”

Gdyby naprawde myslal to by takich bzdur nie pisal .

Ale znajac nazimno bedzie mnie znowu wyzywal i wspomagal sie roznymi linkami w obcych jezykach , aby udowodnicswoja racje ,liczac ze nie wszyscy to potrafia przeczytac jak to juz tu probowal zrobic :

forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html

Re: Opowiesci z mchu i paproci

aprova napisał(a):

> crannmer trochę się zagubiłeś

Czyzby? Prosze o wskazanie konkretnego miejsca, gdzie sie zagubilem.

> Może i masz wiedzę teoretyczną bardzo dużą, a może zbyt dużą i sam się w niej p

> ogubiłeś.

j.w.

> Nie pisz głupot, że akumulator po jednym rozruchu doładujesz w kilkadziesiąt se

> kund, bo to nie prawda.

Czyzby? Prosze o wyliczenie i wykazanie, ze nie mam racji. Argumentacje „a bo tak” mozesz sobie wiesz co i gdzie.

> Z Twoich postów wnioskuję, że najlepiej olać zalecenia producentów samochodów i

> kupić najmniejszy i najtańszy akumulator pasujący do każdego samochodu TO TEŻ

> BZDURA

Z tego zdania wnioskuje, ze:

– albo nie czytasz postow, na ktore odpowiadasz

– albo czytasz je, ale z racji funkcjonalnego alfabetyzmu ich nie rozumiesz.

– albo czytasz je i rozumiesz, ale z premedytacja zarzucasz rozmowcy wymyslone tezy, ktorych nie popelnil. Aby te niepostawione tezy obalac.

Sam nie wiem, ktora z tych mozliwosci jest gorsza. Aczkolwiek jaka z nich nie bylaby prawdziwa, wszystkie zle swiadcza o Tobie.

Gadanie o najmniejszym i najtanszym akumulatorze to Twoje i tylko Twoje slowa.

> Przykro mi ale nie zgadzam się z Twoją opinią. Nie przekonałeś mnie.

Zamarlem, razony tym argumentem nie do obalenia.

Mozesz wierzyc, w co chcesz. To jest wolny kraj i wolne forum. Ale jesli bedziesz rozglaszac gusla i techniczne brednie na technicznym forum, to Twoje brednie zostana nazwane po imieniu.



MfG

C.

So you want to write a fugue?

Re: Rece dalej opadaja

aprova napisał(a):

> Cranmer nadal mnie nie przekonałeś.

> Chcesz abym podał Ci parametr, proszę bardzo nazywa się alternator i jego moc.

> Montowany w samochodach ma różne moce.

Roznica w mocy znamionowej alternatorow jest zwiazana z roznym poborem pradu przez rozne pojazdy podczas jazdy i nie tylko. A wiec

a) z pokryciem bilansu mocy podczas jazdy

i

b) z iloscia energii pobieranej przy niepracujacym silniku, a wiec i z predkoscia odnawiania zapasu energii w akumulatorze.

> W małych pojemnościach (samochodach) mniejszy, a w większych (ciężarowych) więk

> szy.

Na Jowisza, naprawde?

> Dlatego, że w mniejszych jest mniejszy akumulator, a w większym większy (zazwyc

> zaj dwa)

> Oczywiście, że mały alternator jest w stanie naładować akumulator od ciężarówki

> , ale potrzebuje na to więcej czasu.

A jak sie to ma do wczesniejszej tezy o niedoladowaniu?

> Duży alternator skróci żywotność akumulatora przeładowując go (bardzo szybko go

> naładuje dużym prądem)

Bzdura. Prad ladowania nie zalezy praktycznie od mocy alternatora, lecz od stopnia rozladowania akumulatora. Dla stanow naladowania srednich i wyzszych prad z wstawionego do Matiza alternatora ciezarowki (zakladamy, ze jest na 12 V) nie bedzie sie roznil od pradu z fabrycznego alternatora. Podczas jazdy samochodu parametr alternatora pod nazwa „moc” nie ma zadnego wplywu na ladowanie akumulatora.

Jedyny stan, kiedy moc ladowania zbliza sie do mocy znamionowej alternatora (oczywiscie minus aktualny pobor mocy przez reszte samochodu) to silnie rozladowany akumulator. Wtedy nastepuje ladowanie pradem o rzad wielkosci wiekszym, niz wczesniej podawany prad dziesieciogodzinny.

Kurde, czemu niektorzy ze scyzorykiem w garsci pchaja sie na strzelanine, a inni bez cienia wyksztalcenia w temacie dyskutuja z fachowcem?



MfG

C.

Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.

Nie tylko spam, ale i oszust

qqbek napisał:

> Kot w worku za 200,-…

E tam w worku. Tresc patentu dostepna jest w sieci i urzedzie patentowym za friko. I wystarczy do stwierdzenia, ze to nastepna turbinka Kowalskiego.



MfG

C.

Zachowawca, aby uniknąć postępu, nie pociągnął za sznurek wychodząc z ustępu.

No jasne, juz sie kajam…

Tuz po rewolucji francuskiej wystarczyl swistek papieru, aby mozna bylo komukolwiek uciac leb

przy pomocy znanego z niezawodnosci narzedzia ( jedyny udany francuski wynalazek).

A rewolucja ta uwazana jest za poczatek demokracji w Europie.

No wiec kajam sie jeszcze raz, abym nie byl posadzony o atak na demokracje.

Re: S8 Radziejowice-Piotrków – dobra robota :-)

Z ta nawierzchnia to oczywiście bzdura z którą nie warto polemizować.

Ja jednak jestem daleki od zachwytów bo moim zdaniem efekt nie wart nakładów.

Ta droga mogła z 10 lat poczekać bo nie była taka zła. Teraz wydano miliardy po to aby wybudowac potworka. Do cmentarza w Chojnacie (15 km za Mszczonowem) musiałem 15 min.kluczyć aby trafić mimo że to moje rodzinne strony. Zaraz za Radziejowicani nowy całkiem hotel został odgrodzony barierami i kto do niego trafi??? Chyba zbankrutuje albo coś załatwi jak da w łapę komu trzeba. Wydaje sie że zmarnowano miliony aby ludzim utrudnić zycie. To w końcu nie jest autostrada.

Re: Przypadek psychologiczny

> „wybacz formę i treść, ale musiałem wczoraj ponad 200km za takimi „dobrymi kier

> offcamy” jak Ty się wczoraj wytłuc i też, jak ten gość z BMW, kilka razy wyp

> rzedzałem „na styk”
(tyle, że bez hamowania). Z klaksonu też użytek zrobiłe

> m… bo inaczej, z takimi „niedzielnymi keroffcamy” się czasami nie da. ”

Musialbym uzywac zbyt wielu wielokropkow, aby opowiedziec relacje mojego kumpla, ktory 200 km zrobil wczoraj w ponad 5 godzin i to dlatego tak szybko, bo nie trafil na zaden korek.

A to spokojny na codzien czlowiek. Naprawde i celowo uzywal slow silnie obelzywych. Glownie pod adresem wlasnie takich, ktorzy swoja jazda prowokowali bardziej niecierpliwych do robienia glupot.

Nalezy bowiem zawsze pamietac, ze jesli do kasy na poczcie jest kolejka, a gosc przy okienku wlasnie zaczyna sie zastanawiac po co przyszedl, to moze miec problemy z tym, ze ludzie go nie rozumieja i nawet na niego krzycza. Bo okienko jest jedno, a chetnych w cholere. I niczyja (z zainteresowanych) wina jest to, ze kolejka za horyzont, a tylko jedno okienko…

Mam swiadomosc, ze niektorzy kierowcy auto odkurzaja 3 razy w roku – na Boze Narodzenie, Wielkanoc i Wszystkich Swietych wlasnie. Oni zas nie maja swiadomosci, ze zagrazaja tak sobie, jak i innym. Skoro auto nie jest im zasadniczo potrzebne, to powinni je sprzedac, a zaoszczedzone na eksploatacji i ubezpieczeniu pieniadze przeznaczyc na fundusz taksowkowy… Wszyscy odetchna z ulga. Oni rowniez.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Gdzie najtaniej w Krakowie jazdy doszkalające

też kiedyś chciałam „najtaniej” i wyszło najdrożej, plus niepotrzebne nerwy… prawo jazdy to nie kupowanie worka ziemniaków… robimy je na całe życie i odpowiadamy za życie innych, wystarczy zobaczyć na tragiczne statystyki zabijania ludzi na polskich drogach aby wybić sobie z głowy słowo „najtaniej”!

doszkalałam się w szkole „ale jazda” która nie jest najtańsza ale Pan Witold jest na prawdę instruktorem z powołania, w nowej hucie mogę polecić szkołę Ślimak

Re: ZNICZi bezsens na drogach w czasie akcji

> Czy naprawdę nie da się przy takich okazjach aby robotnicy schodzący z budo

> wy drogi zakryli besensowne znaki a służby drogowe ustawiły ograniczenia przy c

> mentarzach ?

Zapewne wyliczono, bo chyba drog na zywiol sie nie puszcza, ze dobre i celowe oznakowanie wychodzi drozej, niz koszta wypadkow.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Wyprzedzanie rowerzysty

Wczoraj w radioodbiorniku wypowiadal sie policjant z drogowki. Mowil naturalnie o zblizajacym sie swiecie oraz utrudnieniach i zmianach w organizacji ruchu. Napomknal rowniez o czasowym zamykaniu ulic przylegajacych do cmentarzy. Zagadniety przez prowadzacego program o rowerzystkow, policjant powiedzial, ze rower podlega dokladnie takim samym regulacjom, jak kazdy inny pojazd na drogach. Prywatnie dodal, ze policja bedzie miala dosc roboty z niesfornymi kierowcami, wiec prawdopodobienstwo tego, ze rowerzysta zostanie ukarany za wjazd pod zakaz jest minimalne. Nie chce on jednak, aby to zdanie zabrzmialo, jak zacheta do lamania przepisow przez rowerzystow.

Reasumujac: rower to taki sam pojazd, jak jazdy inny. Uznaje zatem, ze pod zadnym pozorem nie mozna go wyprzedzac w obrebie ciaglej linni, jak dlugiej dla bezpieczenstwa by jej nie wymalowano. Jednak policja drogowa ma dosc roboty z radarami, aby mieli koncentrowac sie na wyprzedzaniu rowerzysty. Prywatnie dodam, ze nie chce nikogo zachecac do przekraczania linii ciaglej w celu wyprzedzenia rowerzysty. Nalezy miec bowiem swiadomosc, ze coraz wiecej kierowcow jezdzi tak, ze patrol z radarem nie ma nic do roboty, wiec nie bedzie przymykal oka na przekraczanie linii ciaglej…



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

jakie auto kupić Benzyna+Gaz czy Diesel?

Witam serdecznie

Szukam porady.

Mamy obecnie Astrę II benzyna+gaz, mąż wpadł na pomysł aby zmienić auto na diesla VW Passata. Gdyz uważa że jest to ekonomiczne rozwiązanie. Ja go przekonuję aby ponownie kupił auto na gaz bo dla mnie logiczniejsze jest oszczedzanie jesli leję pełny bak za 110 zł niz za ok 300 zł (no ale ja kobieta jestem więc tak rozumuję)

No i mam zadanie wyczytac na necie co się bardziej opłaca.

Jeździmy co ok. dwa miesiące trasą Polska – Niemcy auto pokonuje trasę 1200 km w jedną stronę, spala ok. 9L. Na co dzień jazda po mieście dojazd do pracy, sklepu itp (wiadomo światła, czasem w korkach)

Mąż twierdzi że wymiana filtrów itp jest droższa niż przy dieslu – mój argument: (nie znając cen taki i takich części) że przecież tego nie wymienia się co tydzień czy co m-c, więc jeżdżąc na gazie zaoszczędzi się na kilka takich filtrów (pewnie kilku panów zrywa boki na mój tok myslenia)

Auto jeździ nam super, nie jest „zamulone”, nie ma z nim problemu, jak co niektórzy twierdzą przy wyprzedzaniu, bo i zrywa i przyspieszenie ma dobre – a i to są słowa męża. No ale koledzy zaczęli kupowac diesle to i jego coś tak naszło. A ta ropa taaaka droga :/

Tak więc moi drodzy panowie doradźcie kobietce

Pozdrawiam cieplutko

Re: To jest bezdyskusyjne.

> Tragicznie koncza sie: glupota projektantow lub glupota kiero

> wcow.

Wszystko jest kwestia skali i wymagan. Kierowcow sa miliony. Nie ma zadnej mozliwosci, aby wyeliminowac z ruchu pospolicie glupich czytelnikow np. Faktu i pozeraczy chipsow. Aby jednak zostac projektantem, wydaje sie, nalezy czyms sie wykazac. Co wiecej, projektantow jest jednak o wiele mniej niz kierowcow, wiec jest jak wybierac.

Sposobem sa oczywiscie proby eliminowania i edukowania glupkow. Sa one jednak daleko mniej skuteczne niz wyeliminowanie idiotow wsrod projektantow. Wtedy drogi beda projektowane tak, aby glupek nie mogl sie za bardzo tragicznie popisywac swoja glupota.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

opinia serwisprzekladni.com regeneracja maglownic

Witam. Skorzystaem w usług serwisprzekladni.com Zgierz/Dąbrówka Wielka ul.Dąbrowska 7 w zakresie regeneracji przekładni kierowniczej. Dzień przed wykonaniem usługi zadzwoniłem ustaliłem cenę i na pytanie czy to cena ostateczna z FV uzsykałem odpowiedz twierdzącą.

Po „regeneracji” sympatyczny kierownik tego bałaganu oznajmił mi iz iż serwisprzekladni.com nie jest płatnikiem VAT i faktury mi nie wystawią. Na pytanie dlaczego dowiaduję się dopiero teraz usłyszałem że przecież się o to nie pytałem a wogóle to z kim wczoraj rozmawiałem dzwoniąc na ich firmowy telefon.

W sumie nie było by jeszcze źle gdyby nie to że po odebraniu samochodu po przejechaniu około 50 km problem który kwalifikował mają przekładnię do regeneracji czyli stuki powrócił.

Pozwoliłem sobie na tel do ww firmy i zgłosiłem problem. Otrzymałem informację że zgodnie z postanowieniami gwarancji muszę zjawić się na ponowne oględziny aby stwierdzić czy problem faktycznie ma miejsce.

Więc wracam z powrotem 100km, panowie w gotowości oglądaą zawieszenie i dostaję pisemnie informacje iż uszkodzone są końcówki drążków kierowniczych.

Ok zamawiam nowiutkie lemfordery jadę do serwisu ale juz podczas wymiany mechnik kręci głową że wymieniamy w pełni sprawne końcówki. Faktycznie po wymianie jest identycznie.

Zgłaszam problem w serwisprzkladni.com i mówię że delikatnie mówiąc wpuszczają mnie w maliny pisząc takie bzdury i narażając mnie na bezsensowne koszty.

Moje zgłoszenie zostaje przyjęte i …… koniec. Firma całkowicie niegodna polecenia, amatorskie podejście do klienta i wykonywanej pracy. Wydane bezsensownie pieniądze cały czas uszkodzona maglownica problem z gwarancją ewentualnym zwrotem pieniędzy.

Do tego momentu nie mam żadnej odpowiedzi. Zgłosiłem sprawę do tygonika autoświat, zamieszczam ostrzeżenie przed tą firmą tutaj, skontaktuje sie także z federacją konsumentów aby skorzystać z rękojmi na wykonaną pseudo usługę.

Re: Fotoradar ze zniżką

Fakt, ze nie dostajemy zdjecia to jedno. Polaczony z „zacheta” w postaci unikniecia punktow moze sklaniac rodakow do zaniechania prob odwolywania sie. Raz dlatego, ze juz sama wyprawa do sadu kosztuje (nie musi byc nawet zbyt daleko, aby wiecej niz mandat). Dwa dlatego, ze mandat moze byc wyzszy, a po trzecie nie unikniemy punktow. A nuz bowiem rzeczywiscie nalezy sie, tylko nas pamiec zawiodla. A to juz, w moim odczuciu, przekracza pewne granice. Ale fakt, zdecydowanie wpisuje sie w moja teze, ze bezpieczenstwo ruchu traktowane jest glownie jako instytucja nastawiona na dochod. Samo bezpieczenstwo jest zatem tylko pieknym slowem powtarzanym w mediach.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Re: Zależy od auta i kierowcy

W sumie chodzi o wygodę – po co mam wysiadać i kręcić korbką, aby uruchomić silnik, skoro od prawie stu lat montuje się rozrusznik? Tak samo po co mam wysiadać przed każdym krawężnikiem i z linijką sprawdzać, czy zderzak wjedzie nad nim, czy też zostanie przemieszczony? Samochody są coraz szersze a miejsca parkingowe oszczędnie wyznaczane: parkuję w garażu wybudowanym przez mojego ojca prawie 30 lat temu na kaszlaka i np. składane lusterka to błogosławieństwo (bo inaczej trzeba idealnie przycelować, bo między węglarkami a brzegiem lusterek zostaje ze 2cm)… Nie jestem asem parkowania, ale też jeszcze nikogo na parkingu nie zarysowałem…