Re: Jakie ograniczenie predkosci (2.0)

hannl napisał:

> edek40 napisał:

>

>

> > Zrozumiale.

>

> tzn?

>

> > Skoro wiec oznakowanie odcinka A i B moze budzic watpliwosci,

>

> Na razie nie wiemy jeszcze jak to oznakowanie ma wygladac.

W Polsce istnieje teza, ze wine zawsze ponosi kierowca. Jezeli wiec gdzies dochodzi do czestego niezrozumienia oznakowania czy wrecz wypadkow, stawia sie kolejne ograniczenia i probuje sie wychowywac spoleczenstwo (teraz to coraz latwiejsze, bo wciaz ubywa nam kolejnych malkontentow niezadowolonych z raju stworzonego nam w kraju – w koncu moze da sie do kazdego kierowcy wysylac listy z instrukcjami jak jezdzic po naszych drogach i rozumiec zawilosc oznakowania czy omijac wysepki, z ktorych TIR scial znak). Choc, tak na oko prosciej i bardziej celowo jest przebudowac droge czy zmienic oznakowanie.

Odpowiadam: nie mam pojecia, bo zupelnie nie wyobrazam sobie tak durnego oznakowania, ktore wymagac moze ode mnie wertowania KD, bo podrecznikow nauki jazdy w Polsce nie ma. Znaczy takich lopatologicznych, z obrazkami – nie dla prawnikow.



Po ptokach. Beret sie sfilcowal… ZNOWU :))))

I niech tak juz zostanie.

Comments are closed.