Re: czyja wina?

> Mam watpliwosci. Postoj w korku to nie parking, zatem zmiany pasa odbywaja sie

> wedlug zasad ruchu.

Ale jeśli odstęp był kilkumetrowy, to zatrzymanie nie było zasadne aż tak daleko, więc ponowne ruszenie można podciągnąć pod włączanie się do ruchu.

> > Ten właściwy odstęp to też szacunek dla pozostałych pojazdów za nami w korku.

>

> To sluszna uwaga.

Też tak uważam. Nie pojmuję podjeżdżaczy korkowych, co to zatrzymają się niemal z piskiem prawie pięć metrów za poprzednikiem a potem podjeżdżają. Chyba paliwo ciągle jest za tanie. Czy innym jest zatrzymanie awaryjne gdzieś w trasie, tam lepiej zachować większy odstęp plus awaryjne. Ale w miejskim korku, to zwyczajne dziwactwo.

Comments are closed.